GłównaSchematPodręcznikForum

Ule TBH - co to takiego?

leć do końca odpowiedz lista wątków
ccde6166fa705b31 76f7a923a0c2be0b 750658a2711af3ed cd2834717af6d1fe d80ab2029ddf66bd 8dc70d91f338c230 6a0646fb62648996 22e82f20a84fd01a
Trochę poza tematem forum, ale chyba nikt się nie obrazi na taki drobny odskok. :-) Marcinie, czytam o tych Twoich ulach TBH i się zastanawiam - czy to faktycznie dobre? Nie znam tego zupełnie, poza kilkoma zdaniami znalezionymi w internecie (m.in. na Twoim blogu) i podglądem kilku zdjęć. Kształt takiego ula jest niewątpliwie bardzo korzystny dla człowieka, bo nie trzeba się z niczym siłować ani podnosić, tylko otworzyć ul niczym klapę samochodu i już. Ale ten kształt jest chyba termicznie bardzo nieoptymalny, szczególnie zimą. Z tego, co luźno wyczytałem, to TBH pochodzi z Afryki czy tam innej Kenii, i tam to może mieć sens bo wychłodzenie nie jest absolutnie tematem. Ale w Polsce? Czy swoje ule jakoś ocieplasz? Jak wygląda Twoje doświadczenie w temacie zimowli w TBH? Jaka ilość miodu jest potrzebna rodzince do zimowania w takim ulu? I czy mniejsze rodzinki wymagają np. jakiegoś partycjonowania tak, jak robi się to przy Dadantach i innych dużych skrzynkach? Do tego plastry są krótkie, bo to ul szeroki i niski, a pszczoła w kłębie przecież słabo rozchodzi się na boki... czy nie ma ryzyka, że w połowie zimy kłąb dojdzie pod sufit i tam zemrze, bo nie będzie w stanie rozejść się na boczne plastry? Niczego oczywiście nie krytykuję, bo nie znam i opieram się tylko na moich domysłach. Po prostu jestem szczerze ciekaw (i może nieco podejrzliwy). Czytałem też gdzieś, że w ulach TBH pszczoły nie kleją plastrów do bocznych ścianek, za sprawą nachylania ścianek pod kątem 120 stopni. Czy to faktycznie prawda? Tzn. te trójkątne mini-plastry są zawsze zupełnie mobilne tak, jak w ulu ramkowym? Mateusz
Tbh to mój pierwszy i podstawowy ul. Pracuję na nim od 2008 bez przerw. Warré miałem później. Pracujesz jak na leżaku, masz dwa zatwory. Ul z deski, tak jak warre, kiedyś miałem osiatkowane dennice, teraz eko, zawsze zimowla bezproblemowa. Podkarmiam tak samo jak warre i tyle samo, odbiór miodu kiedy ci się podoba, pod warunkiem że jest zasklepiony. Jak w ulu nie grzebiesz, to kleją plastry, ramowy bez przeglądów po roku też pokleją. Moje plastry nie takie krótkie bo mają 30 cm to więcej niż ostrowskiej czy wielkopolskie, zresztą warre na 1 korpusie też zimują, a to 20cm. Powierzchnia mojego plastra jak ul wielkopolski. Ogólnie uważam, że ten ul jest bajeczny dla hobbystów, lekka praca, łatwa kontrola. Bardzo łatwo kontrolować rodzinę, hodować matki, tworzyć rodziny. Ale uwaga, trzeba wiedzieć jak ten ul prowadzić, jak nie znasz metod to co chwila pszczoły na drzewie, pozrywane plastry, i płaczesz. Długo do wszystkiego dochodziłem sam, nikt się za bardzo szczegółami nie chwali. Dużo bardziej skomplikowana gospodarka niż w warré poza tym warre to metoda bardzo dokładnie opracowana i opisana, ale szybciej uczysz się pszczelarzeniaw tbh, no i daje mi niesamowitą radość z kontaktu z tymi owadami.
ccde6166fa705b31 76f7a923a0c2be0b 750658a2711af3ed cd2834717af6d1fe d80ab2029ddf66bd 8dc70d91f338c230 6a0646fb62648996 22e82f20a84fd01a
Czyli to wymagający ul, niezupełnie wpisujący się w ideologię prostoty i bezobsługowości Warré. Co do metody (jej braku) to faktycznie zauważyłem, że co znajdę jakąś stronę lub blog o TBH, to ludzie piszą i zalecają co innego. Nie ma żadnego "głównego autorytetu" do którego można by się odwołać, ani zestandaryzowanego modelu przez co łatwo się pogubić jak ktoś zupełnie się nie orientuje co i jak w takim leżaku należy robić. W każdym razie dzięki za wyjaśnienia, już rozumiem ogólną koncepcję. Może spróbuję, jak będę na emeryturze, bo to wygląda na bardzo fajną drogę do bliskiego kontaktu z pszczołami. Póki co jestem na nieco innym etapie, bo na swoją pasiekę przeznaczam łącznie jakieś 6h czasu rocznie i pszczoły w większości radzą sobie same... na dziś to mi bardzo odpowiada. Mateusz

imię, nazwisko lub pseudonim

hasło (opcjonalne)


Zaznacz DWA OSTATNIE pola: