GłównaSchematKsiążkiLinkiForum
skocz do końca lista wątków

Karmienie do odbudowy gniazda

Wątek zamknięty z powodu braku aktywności od ponad 180 dni.

Wypunktuje pytania. Kto wie niech odpowie 😉 1) ile syropu dziennie zjada rodzina osadzona do pustego warre która ma pożytek i która nie ma? 2) czy jeśli ma pożytek, np zakwitło coś w większej ilości to syropu jej nie dawać czy niech stoi, najwyżej nie zjedzą? 3) czy syrop z ziołami się nie popsuje jeśli podam go więcej niż w jedną noc zjedzą pszczoły, czyli tym samym czy mogę dać większy słoik żeby nie łazić i szturchać im każdego wieczoru? 3) czy wystarczy że postawię słoik na siatkę do zbioru prpolisu ktorą mam na snozach , czy słoik musi stać bezpośrednio na snozach (jeszcze nie kupiłam pajączków) 4) kiedy dołożyć snozy w drugim korpusie? 5)pytanie może teudne: jak to jest ze złym wpływem przerabiania przez pszczoły syropu na ich wartość jako karmicielki. Zimowa pszczoła nie może przerabiać syropu bo jest skreslona jako karmicielka na wiosnę. A ta teraz, karmiona żeby budowała gniazdo??
ccde6166fa705b31 76f7a923a0c2be0b 750658a2711af3ed cd2834717af6d1fe d80ab2029ddf66bd 8dc70d91f338c230 6a0646fb62648996 22e82f20a84fd01a
Odpowiem częściowo, tyle co wiem. 2. Za dużo syropu źle, bo pszczoły przeniosą go do plastrów, tym samym uniemożliwiając matce czerwienie. Lepiej dać za mało, niż za dużo. 3. Ja nie mam żadnych pajączków. W siatce do propolisu robisz niewielką dziurę, i na nią stawiasz albo podkarmiaczkę powałkową która będzie wewnątrz poduszki, albo drewnianą podkarmiaczkę, na którą postawisz poduszkę. O tej porze roku model powałkowy wydaje się lepszy, bo nie zatrzyma wentylacji przez poduszkę. Drewniana podkarmiaczka lepsza na jesień, do szybkiego i masowego zakarmienia. 4. One tam powinny być od samego początku. Snozy w drugim korpusie wyciągamy tylko w jednym, szczególnym wypadku: gdy używamy ula Warré w charakterze rojołapki. Mateusz
78da3fe56bfb51b6 2c02f9186a856e09 abfff90403256f7f 24fa8921d6445fbf ece985dccca99b93 743229d9ad0c796d 426360fec53c2e84 0c979c9af5ca6a95
ad.3 Ja sobie wyciąłem w materiale co leży na snozach okrągłą dziurę i na to dodatkowa szmatka (worek jutowy). Jak karmię to ściągam ten kawałek szmatki i stawiam na snozy słoik. Otwór w materiale jest ok 2 cm mniejszy niż nakrętka słoika. Jak nie karmię to zakrywam dodatkowym ścinkiem materiału i na to ocieplenie.
Po kolei, zgodnie z moją wiedza i praktyką. 1. Zależy od wielu czynników, wielkość rodziny atrakcyjność pożytków itd, pół litra w noc to nic wielkiego 2.Dawać, chyba że nie przerabiają nawet 100 ml do rana 3 psuje się, ale nie od razu, nie psuje się ciasto i inwert. Ja daję średnio co dwa dni 0,6 l robię syrop raz w tygodniu, trzymam w lodówce przed podaniem podgrzewam. Drugie 3 pajączki są po to coby cię wieczorem zła pszczoła nie dziabła, byle miały dostęp do słoja języczki mają trochę ponad mm. 4 snozy w drugim korpusie po uwiązaniu się kłębu, a przed zabudowaniem do drugiego. Ja daję na drugi dzień. Kiedyś osadzałem ze snozami w drugim ale jak się raz uwiązaly na dolnym to musiałem zamienić korpusy na drugi dzień i teraz osadzam na snozy w jednym korpusie. Moje wejścia to półkorpus ze snozami, to do osadzania rojów daje im taki bez snóz bo mają kłopot z oszacowaniem wielkości pomieszczenia i bywało, że nie chciały się wciągnąć. 5. Pszczoły wypacają wosk mimochodem, ale muszą być syte. W rodzinie jest podział ról, nie wszystkie przerabiają. Ale muszą zinwertować sacharozę. Dzieje się to natychmiast po pobraniu pokarmu i dodaniu odpowiednich enzymów. Podział ról podany w książkach jest trochę umowny i teraz mówi się że należy go traktować tylko w celach dydaktycznych. W rzeczywistości pszczoły nie są takie głupie i robią to co należy. Ja ze swojej strony muszę dodać że pszczoły mają obsesję zbierania pokarmu i to zawsze będzie priorytetem, tak więc karmienie z głową żeby wszystkiego nie zalały. Ale też bardzo szybko budują szczególnie gdy nie są obarczone czerwiem. To główny powód dlaczego rójki tak szybko odbudowują gniazdo. Objedzona młoda pszczoła i brak innej roboty. Stosuję syrop 3:2 bo potrzeba mniej komórek na odparowanie wody niż w rzadkim. Rodziny osadzone na dechy dostają ode mnie syrop co drugi dzień w takich ilościach żeby miały najwyżej pół dnia bez pokarmu. Jak pobiorą do rana daję codziennie. Aż wejdą na drugi korpus. To oczywiście zależy od siły rodziny, ale ja chcę żeby zimowały na dwóch korpusach odbudowanych. Choć wiem że na jednym też zazimują i kiedyś tak zimowałem młode rodziny. Jeśli nie ma pożytków to podkarmianie w takich ilościach żeby pobrały do rana, mała rodzina słabo się broni. No i oczywiście podkarmianie dopiero po ustaniu lotów. Do Dawida, ja mam dokładnie tak samo, ale mam dwie wersje szmatki zakrywającej, jedna ma otwór z pajączkiem, druga zakrywa tą dziurę w pozostałym okresie. Zresztą dość dokładnie widać to na zdjęciach na moim fejsie. Marcin
03fde2f232c908e9 d596644f3b48ef33 3822dcce8287f736 3587fcf4e52ae1a6 381fd0183ce251a1 adbad84e07febf67 c96c3670d67fbd8f 876e750f5d10a9e8
Prawie dwa tygodnie temu zasiedliłem moje dwa puste ule pakietami i była to jeszcze końcówka rzepaku w moim regionie. Dałem podkarmiaczkę powałkową i przez pierwszy tydzień ubyło około litr syropu. Wyciągnąłem wstępny wniosek, że to zależy od pożytku: pszczoły wolą nektar od syropu. W tym czasie zabudowały prawie pół korpusu w jednym i w drugim ulu i z tego co udało mi się dojrzeć, nie zalały go. Latały sobie intensywnie na pożytek. Czytałem o złym wpływie syropu na gruczoły u pszczół karmicielek, ale tu chyba już musi tak być. Wyższa konieczność. Pierwsze osadzone pokolenie pszczół musi zbudować gniazdo dla kolejnych. Filip
Dziękuję za wszystkie wyjaśnienia😅

Wątek zamknięty z powodu braku aktywności od ponad 180 dni.