Witam wszystkich,
mam pytanie do bardziej doświadczonych pszczelarzy pracujących na ulach Warré.
Obecnie mam 2 silne rodziny na 2 korpusach (wiosna, dobra kondycja, pszczoły ładnie się rozwijają). Zastanawiam się nad ich rozmnożeniem w maju.
👉 Jeśli zrobię podział tych uli (np. na odkłady lub przez podział na pół), to:
czy mam jeszcze realną szansę na zbiór miodu w tym sezonie?
czy raczej trzeba się liczyć ze stratą głównego pożytku?
👉 Jakie metody rozmnażania w ulach Warré polecacie, żeby:
powiększyć pasiekę
ale jednocześnie nie stracić (albo minimalnie stracić) miodu?
Myślałem o kilku opcjach:
klasyczny podział 50/50
zabranie tylko części czerwiu i pszczół
odkład z matecznikiem
ewentualnie sztuczny rój
Jakie macie doświadczenia:
co najlepiej działa w praktyce?
kiedy jest najlepszy moment (rzepak / po rzepaku)?
ile korpusów powinna mieć rodzina, żeby „udźwignąć” podział i dalej nosić miód?
Z góry dzięki za każdą opinię 👍
Chętnie poznam różne podejścia — szczególnie od osób, które pracują typowo na Warré.
Pozdrawiam!