Tak szybko ! Na razie stoją w ulu pod krzakiem na którym usiadły. Co dalej🫣
Trochę wiedzy uleciało mi z głowy z braku praktyki...
W książce jest tylko co zrobić jeśli docelowe miejsce pszczół ma być 3 km dalej. A co jeśli zostają na tym samym podwórku??? Na razie mogą stać tam gdzie stoją. Ale czy powinny?
Rój zapomina o starym ulu.
Może zostać na starej pasiece.
Powodzenia :)
Nic więcej nie działać. Rój to rój, pszczoły same przyleciały, nikt ich nie zmuszał do niczego. Jeśli tylko im się mieszkanie spodoba, to zostaną. Ważne by nowy ul nie był w pełnym słońcu, bo pszczoły zwieją na 100% jeśli od startu będzie im za gorąco.
Mateusz
PS. Ładny ten Twój ul! Widać, że już po przejściach :-) ale to mu tylko dodaje uroku.
Ooo! Dziękuję za szybką odpowiedź !😉
Na ten moment są w cieniu ale chyba tak nie będzie cały dzień. Do wieczora będą miały cień ale nie wiem jak jutro do południa...
No i co gdybym uznała że nie mogą tam być??
Taki rój przenosi się na inne miejsce natychmiast czy wieczorem czy jak?
Teraz wyglądają jakby się nigdzie nie wybierały.
A co z karmieniem? Teraz mam mniszka i głóg ale kolejnego większego pożytku chyba chwilę nie będzie. Nie przyglądałam się akacjom.
I kiedy można im pogrzebać? Bo w tym wszystkim snozy tylko leżą na korpusie, nie są przlcowane🫣 tylko na górnym dałam.
Ja to wszystko kiedyś czytałam a teraz nawet nie wiem gdzie🫣🫣🫣🤔
Rój przenieść należy zanim zbieraczki wyjdą w pole. W praktyce zatem albo zostawić gdzie jest, albo zakryć wlotek, przenieść gdzie trzeba i po zachodzie słońca otworzyć.
Na grzebanie już za późno... Było przygotować ul przed wprowadzeniem pszczół. Brakujące snozy w dolnym korpusie to żaden problem, spokojnie dodasz za tydzień albo dwa, kiedy rodzina będzie już w 100% zadomowiona.
Mateusz
To była zupełnie niespodziewana akcja. Nie miałam pojęcia ile czasu one zechcą siedzieć na tym krzaku. Chyba albo nie wiadomo ile one mogą tak siedzieć, albo ja na takie info nie trafiłam albo nie pamiętam zupełnie. Korpusy i dennice miałam w miarę na wierzchu ale śrubeczki od snóz to już nie było by szybko.
Zupełnie nie spodziewałam się że one mogą się wyroić. /No chyba że to nie moje pszczoły/ Moje pszczoły ostanie ok dwa tyg albo dłużej zajmowały się wyrzucaniem trutni. To było zupełnie coś innego niż letnie nie wpuszczanie trutni do ula. One już prawie gotowe do wygryzienia trutnie wyciągały z komórek i wyzwalały przed ul. Całe kupki. Spodziewałam się bardziej że coś z nimi nie tak niż że się wyroją. O takim zjawisku nie znalazłam informacji. Jedynie jakieś fora z zapytaniem o podobne sytuacje i dywagacje co to może być. Znalazłam rozważania że to brak miejsca, ale dostały trzeci korpus już z miesiąc temu, inni pisali że głód, ale na ten moment głodu nie ma, inni pisali że to z powodu rezygnacji z zamiaru wyrojenia. Poza tym ta zima chyba była dla nich bardzo dobra i wiosną nie miały widocznych problemów jak po inne lata.