Kiedy jest najlepszy czas na zabranie pszczołom korpusu z miodem. Jakbym z żoną zabrał bym korpus na początku lipca to byśmy mieli pełny korpus. Wzięliśmy na poczatku tygodnia i się okazało, że tylko 3 plastry były pełne a reszta była wyjedzone i z czerwiem, dobrze że łatwo można było wyciąć te trzy plastry, to im resztę oddaliśmy do ula. Jakie macie doświadczenie z zastosowaniem przegonki??
"Najlepszy" czas zależy od tego, dla kogo ma być najlepszy. Jeśli dla pszczół - to optymalny czas jest pod koniec lata. Tylko wtedy możemy obiektywnie zmierzyć nadmiar miodu, który pszczołom jest zbędny do przeżycia zimy.
Dla miodo-zjadacza natomiast, najlepszy czas to kilkanaście dni po głównych pożytkach, czyli +/- połowa lipca. Wtedy miodu w ulach jest najwięcej, najłatwiej go zebrać, jest bardzo płynny ale jednocześnie dostatecznie wysuszony, i jest najmniejsze ryzyko, że w zebranym (najwyższym) korpusie zastaniemy jeszcze plastry z czerwiem. Ponosimy jednak wówczas ryzyko, że w razie podłego lata pszczoły zjedzą gros swoich zapasów do jesieni i bez dokarmienia nie dożyją następnej wiosny.
Jeśli chodzi o przegonkę, to testowałem ją kilka lat temu. Nie zachwyciła mnie - po jakimś czasie pszczoły zaczynały rozumieć, jak wejść z powrotem do korpusu. Ostatecznie dla mnie najlepiej sprawdza się odstawienie świeżo zebranego korpusu w cień, daleko od uli. Po 15 minutach zostaje tam już tylko garstka pszczół, które łatwo wygonić podkurzaczem. Alternatywnie, jakimś sposobem mogłoby być hermetyczne zakrycie świeżo zebranego korpusu, i dodanie na jego wierzch przegonki. Być może wtedy po 15 minutach nie byłoby już w ogóle żadnych pszczół? Może przetestuję takie podejście w przyszłym roku.
Mateusz
Sądząc po tym ile było w połowie lipca, a ile jak zabraliśmy im to raczej by nie odbudowały zapasów na tyle by był korpus dla nas i dla nich na zimę 😑