Witam,
przez zimę chcę wystrugać kilka uli Warre i od przyszłego sezonu przejść na nie z uli wielkopolskich. Zastanawiają mnie dwie sprawy:
1) DOKARMIANIE. W ulu wlk dokarmiałem pszczoły w korpusie gniazdowym, potem na wiosnę szła półnadstawka, więc nie ma ryzyka pomieszania miodu z syropem cukrowym. Rozumiem, że w ulach Warre w grę wchodzi tylko syrop na bazie miodu.
2) LECZENIE. W ulu wlk leczenie odbywa się w korpusie gniazdowym, potem miód pozyskuje się z półnadstawek, więc nie ma ryzyka, że środki chemiczne wnikną w jakiś sposób w wosk. Jak w takim razie ma się leczenie w ulu Ludowym, żeby nie było potencjalnego ryzyka skażenia wosku? Rozumiem, że w grę wchodzą tylko kwasy organiczne i olejki?
Będę wdzięczny za rozwianie moich wątpliwości w tych dwóch kwestiach.
Pozdrawiam wszystkich Ludowców
Adam