GłównaSchematPodręcznikForum

Pszczelarstwo dla wszystkich

(wydanie z 1923 r.)

Podręcznik "Pszczelarstwo dla wszystkich" został napisany przez francuskiego opata Émile Warré w pierwszej połowie XX w. Poniższe materiały zostały przełożone na podstawie piątej edycji francuskiego oryginału "L'apiculture pour tous" z 1923 r. Tłumaczenia przedstawione na tej stronie podlegają licencji CC-BY 4.0, ich autorem jest Mateusz Viste.

Uwaga: we wrześniu 2021 ukazało się tłumaczenie dwunastej edycji Pszczelarstwa dla wszystkich, w przekładzie pana Jana Orzechowskiego. Drukowaną wersję książki można zamówić na stronie Księgarni Akademickiej. Książkę można również pobrać w formie darmowego ebooka PDF.

Skocz do spisu treści

Do moich czytelników 🔗

Przez 30 lat zajmowałem się badaniem głównych modeli uli. Z niektórych rezygnowałem, inne natomiast zmieniałem.

Przez 30 lat pracowałem nad stworzeniem Ula Ludowego. Ula, którego koncepcja byłaby zgodna z niepodważalnymi prawami natury, pszczelarstwa, fizyki, architektury, itd.

Niemniej, mogło mi się zdarzyć zapomnieć lub zbagatelizować niektóre z tych praw. Dlatego nie bez obaw oddałem Ul Ludowy w ręce społeczeństwa.

Ul Ludowy już od 6 lat odnalazł swoje miejsce zarówno we Francuskich ogrodach, jak i we wszystkich częściach świata. Metoda jego prowadzenia została przebadana i omówiona wszędzie tam, gdzie się pojawił.

Otrzymałem dużą ilość gratulacji, chwalebnych porównań, i ani jednej podstawnej krytyki.

Mam zatem prawo powiedzieć to, co zawsze uważałem: Ul Ludowy jest najlepszym ulem.

Gdybym zresztą dostrzegł w nim jakiekolwiek wady, to czym prędzej dokonałbym poprawek.

Nie wahaj się więc, drogi Czytelniku - przygarnij Ul Ludowy.

Ul Ludowy oszczędzi Ci czasu, pieniądzy i kłopotów.

Ul Ludowy zapewni Ci również dostatek najwyborniejszego miodu i najzdrowszych rozkoszy.

Tours, 25 Marca 1923 r.
E. Warré

Cel tej książki 🔗

Istnieje wiele podręczników pszczelarskich, z czego niektóre napisane niestety przez pszczelarzy salonowych. Uzupełnienie ich, a nawet im zaprzeczenie, nie wydaje mi się być żadną niefrasobliwością.

Praktyk stroni od pióra. Znaleźć można po nim co najwyżej parę stron, równie krótkich co nielicznych. Wydaje mi się, że mogę przyczynić się do pszczelarstwa poprzez dodanie tych kilku stron, które są owocem ponad 30 lat praktyki i badań.

Pszczoła, jej życie i zwyczaje zostały już zbadane i opisane przez wybitnych uczonych i renomowanych pisarzy. Nie chcę ich ani kopiować, ani uzupełniać. Mój cel jest zupełnie inny.

Nie szukam wielbicieli pszczoły. Szukam jej przyjaciół, gości, towarzyszy. Nie pragnę dostarczyć moim czytelnikom rozkoszy salonowej lektury, tylko przyjemności wiejskich.

Zajmę się więc wyłącznie praktyką pszczelarstwa, i to tylko jej częścią najbardziej nam użyteczną: produkcją miodu.

Poprowadzę moich czytelników od pierwszych kroków w pszczelarstwie aż do łatwej i taniej produkcji miodu.

O pożyteczności pszczelarstwa 🔗

Pszczelarstwo jest sztuką doglądania pszczół w celu uzyskania maksymalnej wydajności przy możliwie najniższych nakładach.

Pszczoły wytwarzają roje, matki, wosk i miód.

Produkcja rojów oraz matek musi pozostać domeną specjalistów.

Produkcja wosku ma pewne znaczenie, pomniejszone jednak kosztami przetopu.

Produkcja miodu jest głównym celem pszczelarza, ponieważ jest to produkt o istotnym znaczeniu, który można zważyć i wycenić.

Miód jest znakomitym produktem spożywczym, dobrym lekiem, i najlepszym z cukrów. Wrócę jeszcze do tego później. Miód możemy sprzedać albo spożyć w najróżniejszych postaciach: bez niczego, w słodyczach, w ciastach, czy też w napojach równie przyjemnych co zdrowych - jako miód pitny, który jest cydrem bez jabłek, winem bez winogron.

Pszczelarstwo jest również, warto to zaznaczyć, pasjonującym zajęciem. Zajęciem, które daje odpoczynek zarówno umysłowi, jak i ciału.

Pszczelarstwo jest także zajęciem wysoce moralnym, gdyż oddala nas od kawiarni i niegodziwych miejsc. Ponadto, ukazuje pszczelarzowi przykładny obraz pracowitości, porządku i oddania wspólnej sprawie.

Pszczelarstwo to ponadto praca w najwyższym stopniu zbawienna i higieniczna, ponieważ praca ta ma miejsce najczęściej na powietrzu, przy pięknej pogodzie, w słońcu - a słońce jest wrogiem choroby, ponieważ włada żywicą i siłą.

Wreszcie, a jest to kwestia nadzwyczaj istotna, pszczoła zapyla kwiaty i drzewa owocowe. Pszczelarstwo przyczynia się zatem, w dużej mierze, do zapełnienia naszych spiżarń. Ten powód, sam w sobie, powinien być wystarczający do tego, aby zachęcić do pszczelarstwa każdego, kto ma choć najmniejszy sad owocowy.

Według Darwina, samozapylenie nie jest normą wśród kwiatów. Zapylenie krzyżowe - dużo powszechniejsze - jest koniecznością albo z powodu separacji płci w kwiatach lub nawet całych roślinach, albo z powodu niejednoczesności dojrzewania pyłków i znamienia, lub też innych uwarunkowań, które uniemożliwiają kwiatowi samozapylenie. W efekcie bardzo często, przy braku pomocy z zewnątrz, nasze rośliny nie wydają owoców, lub wydają ich mało. Wykazały to niezliczone doświadczenia.

Jak to bardzo dobrze opisał pan Hommell, pszczoła, przyciągnięta przez nektar wydzielany u podstawy płatków, penetruje do dna kielicha aby posilić się sokami wytworzonymi przez nektarniki. Pokrywa się ona wówczas płodnym prochem, który upuszczają na nią pręciki. Kiedy pierwszy kwiat zostaje wyczerpany, kolejny daruje niestrudzonej robotnicy nowy plon. Pyłki, znajdujące się na niej, opadają na znamię, zapewniając w ten sposób skuteczne oraz pewne zapylenie. Zapylenie to, bez jej udziału, musiałoby zdać się na łaskawość wiatru. Pszczoła odwiedza w ten sposób tysiące koron kwiatowych na swojej drodze i w pełni zasługuje na poetycką nazwę, którą nadał jej Michelet - skrzydlatego kapłana kwiatowych łon.

Pan Hommell stara się nawet oszacować zysk wynikający z obecności pszczół. Według niego, rodzina licząca tylko 10.000 zbieraczek ledwie mieści się w średniej, a bardzo silna rodzina, zamieszkująca duży ul, posiada ich często 80.000. Załóżmy, że 10.000 zbieraczek wychodzi każdego dnia 4 razy: w 100 dni otrzymamy 4 miliony wyjść. Jeśli każda z tych pszczół, przed powrotem do ula, odwiedzi zaledwie 50 kwiatów, to pszczoły tej rodziny odwiedzą w ciągu roku łącznie 100 milionów kwiatów. Nie będzie przesadą jeśli założymy, że co dziesiąty z tych kwiatów zostanie zapylony dzięki pracy zbieraczek, a korzyść oszacujemy na zaledwie 1 centym dla 1000 zapyleń. Mimo tak niskich szacunków, z aktywności jednego ula otrzymujemy zysk 200 franków rocznie. Matematyczna analiza nie zostawia miejsca jakimkolwiek wątpliwościom.

Niektórzy producenci owoców, głównie winogrodnicy, mają nieprzychylny stosunek do pszczoły, gdyż wysysa ona słodki sok z owoców i winogron. Lecz jeśli uważnie obserwujemy pszczołę, to szybko zauważymy, że ta nie interesuje się nienaruszonymi jagodami i opróżnia te, których błona została wcześniej przekłuta przez ptaki lub silne szczęki os. Pszczoła zbiera tylko sok który, bez niej, wysechłby bez pożytku. Pszczoła nie ma wręcz możliwości popełnić kradzieży, o którą się ją oskarża: jej żuwaczki nie są wystarczająco silne, aby przedziurawić błonę chroniącą miąższ.

Pszczelarstwo bez użądleń 🔗

Pierwszą przeszkodą w rozwoju pszczelarstwa jest żądło pszczoły.

O pszczole można rozprawiać godzinami, w kadym kraju i wśród każdej warstwy społecznej. Zawsze i wszędzie znajdą się zainteresowani rozmówcy. Pszczoła jest sympatyczna, ale nawet najwięksi jej miłośnicy przyznają, że nie zajmują się pszczelarstwem z obawy przed pszczelim żądłem. Żądłem, wydawałoby się, niezwykle groźnym - ale czy takie rzeczywiście jest?

Ryc. 1. Pasieka ze stoma rodzinami (Méléressart, Somma). Ule są tutaj rozłożone w kształt podkowy, a wejście skierowane jest na północ.

Pszczoła jest często źle traktowana. Zbierając nektar na sztucznej łące, bywa popychana i odganiana przez żniwiarza albo zwierzęta. Mimo tego, pszczoła nigdy ich nie żądli.

Przekonajcie się sami: kiedy wasze drzewa zakwitną, poobserwujcie pszczoły żerujące na ich kwiatach. Jeśli potrzeba, oprószcie jedną z nich niewielką ilością mąki pszennej lub ryżowej aby lepiej ją dostrzec, i podążajcie za nią. Gdy popchniecie ją palcem, pszczoła, niewzruszona, poleci kawałek dalej. Możecie tę zabawę prowadzić tak długo, jak tylko chcecie. Pszczoła odleci dopiero, kiedy zbierze swój ładunek miodu. Nigdy was przy tym nie użądli.

Z pewnością zdarzyło wam się widzieć zawodowych pszczelarzy, pracujących wśród swoich pszczół bez żadnych obaw, bez widocznych środków ochronnych, nie przykrywszy sobie nawet głowy siatką. Możecie to zobaczyć na załączonych fotografiach 1, 2, 3, 4, 6 i 7. Jestem jednym z dwóch operatorów i mogę poświadczyć, że w tych okolicznościach, jak i w wielu innych, nie zostaliśmy ukłuci przez żadną z milionów otaczających nas pszczół.

Ryc. 2. Pasieka z 60 rodzinami (Warel, Somma). Ule są tutaj rozłożone w dwóch rzędach; po dwa piętra dla każdego rzędu; rzędy oddzielone są od siebie alejką; jeden rząd patrzy na wschód, drugi na zachód.

Złośliwość nie leży zatem w naturze pszczoły.

Pszczoły mają jednak za zadanie stworzyć rodzinę, rozwijać ją i zbierać oraz składować miód. Aby bronić swojej rodziny i zapasów, pszczoły otrzymały potężną broń: żądło z jadem. Korzystają z tej broni przeciwko każdemu wrogowi, prawdziwym lub pozornym, ze żwawością przed którą nikt nie ucieknie i siłą której przeciwstawić nie są w stanie ani siatki, ani rękawice, ani getry, ani najgrubsze ubrania.

Niechże jednak pszczelarz zapewni swoim pszczołom schronienie w dobrych warunkach oraz wystarczające zapasy. Niech ukaże im się jako przyjaciel, to zostanie przez nie ugoszczony i będzie mógł, po kilku chwilach życzliwości, bez niebezpieczeństwa potrząść nimi, popychać je i szczotkować tak, jak robimy to na jednym z załączonych zdjęć.

Nie znam żadnego zwierzęcia, które moglibyśmy traktować tak surowo jak pszczołę.

Muszę jednak przyznać, że istnieją dwie kategorie osób, które mogą być narażone na częste użądlenia. To przede wszystkim osoby agresywne. Agresywne w swoich ruchach, agresywne w swoich słowach. To także osoby o silnym zapachu - przyjemnym lub nie: osoby o gnijącym oddechu, niezależnie od tego, czy jest to skutkiem złego uzębienia, niesprawnego żołądka czy też alkoholizmu. Są to również osoby o niskiej higienie, lub też osoby perfumujące się. Wszyscy inni ludzie mogą zajmować się pszczelarstwem mając pewność, że nie zostaną użądlone przez pszczoły - pod jednym tylko warunkiem - że nie wzbudzą w pszczołach cienia podejrzenia, że są wrogiem. A będzie to sprawa bardzo prosta dla tych, którzy zechcą stosować się do mojej metody, gdyż dla każdej czynności podam ściśle określony i szczegółowy sposób postępowania.

Ryc. 3. Pasieka ze stoma rodzinami (Onicourt, Somma). Oba operatorzy, bez ochronnej siatki, wykonują przegląd ramek w jednym z uli. Ule ustawione są w dwóch równoległych rzędach, oba są skierowane na wschód.

Wbrew moim zapewnieniom o łagodności pszczoły, zauważyłem u niektórych osób lęk - lęk czasem nie do pokonania - przed zbliżeniem się do pszczół z odsłoniętą twarzą. Dlatego też, w ramach mojej metody, zalecam korzystanie z siatki ochronnej. W ten sposób pszczelarz ma pewność, że nie zostanie użądlony w twarz.

Zresztą moja metoda zmniejsza lub wręcz usuwa ryzyko użądlenia. Przenoszenie pszczół między dwoma ulami ma miejsce w odległości od pasieki, podczas tej czynności nie możemy więc być niepokojeni ani przez pszczoły sąsiednich uli, ani przez zbieraczki należące do przenoszonego ula. Żaden plaster nie zostaje wyjęty z ula w obecności pszczół, pszczelarz nie może więc ani zmiażdżyć, ani rozdrażnić pszczół. Czyszczenie ramek oraz wybór ramek do wymiany następuje w pracowni, z daleka od pszczół. W ramach codziennych czynności, ul zostaje odkryty tylko raz w roku - podczas zbioru - nie następuje więc częste wychładzanie czerwiu, jakże irytujące dla pszczół.

Można zatem zajmować się pszczelarstwem nie ryzykując użądlenia.

Wybór ula 🔗

Kolejną trudnością, z którą musi uporać się początkujący pszczelarz, to wybór ula.

Istnieje znaczna ilość różnych modeli uli. Każdy z nich ma swoich wielbicieli i przeciwników.

Z trudnością tą można jednak sobie poradzić. A oto jak:

Nie przeprowadzajcie prób na własną rękę. -- początkujący pszczelarze często postanawiają wypróbować dwa lub trzy najpowszechniejsze systemy i przestudiować je aby samodzielnie dojść do tego, który z nich jest najlepszy.

Życie jest krótkie, tym bardziej życie aktywne. Nie sposób wyciągnąć jakichkolwiek poważnych wniosków, jeśli nie jest się w uprzywilejowanej sytuacji.

Aby wypróbować kilka różnych systemów uli, należy je badać w tej samej pasiece, traktować w jednakowy sposób, posiadać co najmniej kilkanaście uli każdego typu - i to wszystko przez co najmniej kilkanaście lat. Innymi słowy, ule muszą znajdować się w identycznych warunkach aby uzyskany wynik badań był wiarygodny.

Ryc. 4. Pasieka 40 rodzin (Martainneville, Somma). Operatorzy, nieodziani w siatki, zagarniają pszczoły w jednym z uli aby utworzyć sztuczny rój. - W tej pasiece ule ustawione są w różnych grupach, naprzemiennie, z orientacją na południowy wschód.

Po dziesięciu latach może się jednak okazać, że np. jeden typ doskonale sprawdza się zimą, a inny latem. Trzeba będzie wówczas opracować nowy system ula, który posiadałby zalety obu badanych typów. Ten nowy ul będzie wymagał kolejnych dziesięciu lat badań. Po tym czasie, być może otrzymamy ul doskonały dla pszczoły, odpowiadający wszystkim jej potrzebom, ale nieodpowiedni dla pszczelarza gdyż okaże się dla niego zbyt pracochłonny. Czy przeprowadzimy wtedy kolejne, dziesięcioletnie badania? Czy starczy nam czasu?

W wielu administracjach, po dwudziestu pięciu latach pracy, zostaje przyznana możliwość otrzymania emerytury. Czasem jest ona wręcz przymusowa, gdyż pracownik utracił już część swoich zdolności, jeśli nie utracił jeszcze życia.

Gdy takimi badaniami zajmą się amatorzy, wyciągną z tego dużą satysfakcję. Jeśli o mnie chodzi, to badania te dostarczyły mi bardzo wielu niezwykle przyjemnych chwil.

Ci, którzy chcą lub muszą produkować, powinni zrezygnować z takich badań.

Nie kierujcie się cudzą radą. -- Pszczelarz, czy to w mowie, czy w piśmie, poleci z oczywistych powodów ul, który sam stworzył, który - jak mu się wydaje - udoskonalił, lub wybrał. Ojcowska miłość jest ślepa. Pszczelarz nie dostrzega wad własnego ula i oszuka was, nie zdając sobie nawet z tego sprawy.

Ryc. 5. Pasieka w Saint-Symphorien (Indre i Loara).
Ule ułożone są w dwa równoległe rzędy, z których jeden skierowany jest na wschód, a drugi na zachód.
Pasieka położona jest w Saint-Symphorien, na drodze do Paryża, 10 minut od wyżyny La Tranchée i tramwaju w Tours. Aby odwiedzić to miejsce proszę o kontakt z biurem Pracy w Plenerze. To tutaj odbywają się kursy pszczelarstwa.

Ludzkością kieruje pycha. Nazwijmy to dumą. Duma ta nie pozwoli pszczelarzowi przyznać się do błędu w wyborze ula - jeśliby w ogóle ten błąd dostrzegł. Będzie on twierdził, że jego ul daje nadzwyczajne wyniki, a powtarzając to wystarczającą ilość razy, być może sam się do tego przekona. Będzie wam opowiadał o zadziwiających zbiorach nie podejrzewając nawet, że was w ten sposób oszukuje.

Trzeba również przyznać, że niektórymi pszczelarzami może czasem kierować poczucie interesu. Chcąc uniknąć dodatkowej konkurencji polecają to, co sami potępiają.

Producent, ze swojej strony, będzie skłonny polecić akurat ten ul, który seryjnie wytwarza. Właśnie ten ul zapewni mu większy zysk, i niekoniecznie będzie to najlepszy z uli. Lepiej więc nie słuchać nikogo - tym bardziej, że istnieje niezawodny sposób na poznanie najlepszego ula.

Oprzyjcie się na naukowych lub pszczelarskich zasadach, z którymi wszyscy się zgadzają, lub których nikt nie jest w stanie podważyć.

Oto kilka z nich:

Podobnie do ludzi, pszczoły jedzą zarówno po to, aby się pożywić, jak i się ogrzać.

Od stycznia lub lutego, rozwój czerwia wymaga temperatury ok. 38°, tak samo jak wylęg kurcząt w inkubatorze.

Do ogrzania dużego ula potrzeba większej ilości miodu, tak jak potrzeba większej ilości węgla do ogrzania dużego mieszkania.

Ramki, poprzez objętość swoich słupków i poprzecznych listew, oraz poprzez wolne miejsca potrzebne między słupkami a ściankami, zwiększają objętość każdego ula o 9 do 10 tys. centymetrów sześciennych - czyli o 9 do 10 litrów.

Zimą, jak i również pierwszej wiosny, rodzina pszczela jest w każdym ulu niewielka. Mały ul jest w takiej sytuacji wystarczający.

Na drugą wiosnę oraz latem, rodzina pszczela potrzebuje więcej miejsca na rozwój czerwia i powiększenie swojej populacji, a także na magazyn miodu. Mogą tu występować znaczne różnice między dwoma rodzinami lub między dwoma sezonami, w zależności od płodności matki czy też obfitości pożytków.

Ryc. 6. Pasieka w Saint-Symphorien, w trakcie zmian. Bournacs des Landes (typ uli - przyp. tłum.).

Wentylacja ula musi następować górą, przez poduszkę, a nie przez dennicę - tak, jak wentylacja mieszkania ma miejsce kominem, a nie otworami wykonanymi w podłodze lub drzwiach.

Ciepłe powietrze zawsze unosi się nad zimnym.

Przy każdym otwarciu ula, ciepłe powietrze ulatuje z niego, bo powietrze to jest zawsze cieplejsze od powietrza na zewnątrz.

Kiedy nad gniazdem zostaje postawiona zimna i pusta nadstawka, to ciepłe powietrze z gniazda przenosi się do nadstawki.

W obu powyższych przypadkach, gniazdo zostaje oziębione.

Podczas obsługi ramek, często dochodzi do zgniecienia pszczół, a czasem matki.

Kiedy gniazdo zostaje oziębione, pszczoły muszą je dogrzać.

Pszczoły nie są w stanie jednocześnie dogrzewać gniazda i zbierać pożytków w terenie.

Przetwarzając miód w kalorie, pszczoły wykonują dodatkową pracę.

Dodatkowa, powtarzająca się praca prowadzi do zapracowania, które męczy pszczoły tak, jak męczy się zapracowany człowiek, i sprawia, że gorzej znoszą trud i choroby.

Ryc. 7. Pasieka w Saint-Symphorien, po zmianach. Bezramkowe Ule Ludowe.

Oziębienie gniazda oraz zgniatanie pszczół lub matki powoduje irytację wśród pozostałych pszczół.

Oziębienie ula prowadzi do zmniejszenia zapasów, na koszt pszczelarza.

Zbędne utrudnienia w konstrukcji ula niepotrzebnie zwiększają wydatki pszczelarza.

Mnogość wizyt zwiększa koszt czasowy.

Czas jest złotem.

Nie należy brać pod uwagę zysku brutto pszczelarza, tylko jego zysk netto - czyli jego przychód po odliczeniu kosztów produkcji.

Aby doradzić moim czytelnikom w wyborze najlepszego ula, przemilczę moje własne doświadczenie pszczelarskie, albowiem nie chcę go nikomu narzucać. Oprę się wyłącznie na wyżej wymienionych zasadach, ponieważ uważam, że są one bezdyskusyjne.

Ramkowcy i bezramkowcy 🔗

W pszczelarstwie spierają się dwie, zupełnie różne szkoły: ramkowcy i bezramkowcy.

U bezramkowców, plastry przywierają do ścianek ula, przez co nie mogą zostać wyciągnięte bez ich wycięcia lub wykruszenia, ryc. 8.

U ramkowców, przeciwnie, plastry otoczone są drewnianymi listewkami, które nazywamy ramką.

Owa ramka nie przywiera do ścianek ula, jest ruchoma i może z łatwością zostać wyciągnięta lub wymieniona, razem z zawartym w niej plastrem, ryc. 9.

Każda z tych szkół ma swoich adeptów. Przestudiujmy ule jednych i drugich i sprawdźmy, które najbardziej odpowiadają potrzebom pszczoły oraz pszczelarza.

Ryc. 8. Ul bezramkowy. Plastry o nieregularnych kształtach przywierają do ścianek ula.
Ryc. 9. Ul ramkowy. Jedna z ramek, z zamieszczonym w niej płatem węzy, została wyciągnięta z ula.

Ule bezramkowe 🔗

Pszczoła, będąc na wolności, wybiera sobie na mieszkanie jakąkolwiek wnękę. Najczęściej jest to dziupla w drzewie.

Ryc. 10. Ul kopulasty wykonany z wikliny. A. uchwyt; B. struktura; C. tynk (mieszanina gliny i krowiego łajna).

Gdy człowiek zapragnął udomowić pszczołę, nadał swojemu pierwszemu ulowi kształt cylindra, tym sposobem naśladując przyrodę (ryc. 10). Ul kopulasty odpowiada zresztą kształtowi pszczelego roju.

W zależności od regionu, ul ten może być wykonany z wikliny (ryc. 10) lub z plecionej słomy (ryc. 11). Jego rozmiary również bywają bardzo różne.

Ul kopulasty, wraz ze swoją słomianą osłonką (ryc. 11) nadal jest idealnym ulem dla pszczół. To również ulubiony ul przyjaciół pszczół.

Dzięki swej prostej, wiejskiej budowie, ul kopulasty jest poetyckim odpowiednikiem chaty pokrytej strzechą, malowniczą ozdobą ogrodu. Jest wielce higienicznym mieszkaniem: chroni pszczoły przed zimnem i upałem, jednocześnie dając ujść wilgoci, która towarzyszy każdemu składowi miodu.

Jest to dom przyjemny, radujący pszczele serca. Pszczoły żyją w nim łatwiej, bez żadnej opieki. Potrzebują tylko garść słomy, raz do roku, na osłonkę ula. Pszczoły pozostają w nim podczas złych dni, wylatują jedynie w słoneczne poranki aby zebrać cenny nektar z pola oracza. Nektar, którego część - być może niezasłużenie - będzie mógł pozyskać ich pan.

Pszczoły żyją w tym ulu szczęśliwe, wolne od wszelkich przeszkód i niedogodności. Poddane są wyłącznie prawom zapisanym w ich instynktach, prawom łagodnym, które zapewniają ich rodzinie dobrobyt, tym samym uszczęśliwiając je.

Ryc. 11. Ul kopulasty wraz ze swą słomianą osłonką.

W ojcowskiej pasiecie nie poznałem żadnych innych uli, a miodu w naszym domu nie brakowało nigdy. Wystarczyło go dla domowników, dla zwierząt w gospodarstwie, a także dla przyjaciół z miasta.

Pasieka ta była jednak gospodarowana metodą nieznaną w sąsiedztwie. Na wiosnę, ule zawierające nowe plastry były przeznaczane na produkcję rójek, nie ruszano ich. Ule ze starymi plastrami przeznaczano natomiast do zaduszenia. Były one podnoszone za pomocą jednej lub dwóch drewnianych obręczy pozyskanych z sit, z których zniknęła tkanina. Takie powiększenie z reguły powstrzymywało pszczoły od rojenia i pozwalało na zmagazynowanie znacznej ilości miodu. Zapamiętajmy ten sposób powiększania, oraz zasadę ciągłego odnawiania plastrów.

Wymogi życia często zmuszają nas do poświęcenia czaru i poezji na rzecz korzyści. Pszczelarz, chcący produkować miód w niskiej cenie, musiał porzucić ul kopulasty, poznawszy jego wady.

Aby zebrać miód, pszczelarz musiał zabić pszczoły lub przegonić je do innego, pustego ula. Do zaludnienia pustych uli musiał albo czekać na naturalne roje, albo na nie polować.

Zabijanie pszczół jest zbrodnią, która nie leży zresztą w interesie pszczelarza. Czekanie na naturalny rój jest rozrywką długą i o niepewnym wyniku. Polowanie na roje jest pracą równie trudną, co delikatną. To praca co najmniej tak samo żmudna, jak zabiegi, które bezramkowcy zarzucają ramkowcom.

Wynaleziono ul z przykrywką (ryc. 12). Aby zebrać miód, należy usunąć przykrywkę, która stanowi swego rodzaju przelew ula. Nie niszczy się rodziny pszczelej. To niewątpliwie postęp, ale nie perfekcja.

Ryc. 12. Ul z przykrywką. A. przykrywka ; B. korpus ula.

Przy ulu z przykrywką, sztuczne rojenie jest równie trudne, co przy kopulastym ulu, a gniazdo nie zostaje nigdy odnowione.

Z tych powodów wymyślono ul nadstawkowy (ryc. 13). To już perfekcja, jeśli chodzi o szkołę bezramkowców. Niektórzy wolą jednak zachować cylindryczny kształt ula oraz słomianą budowę (ryc. 13). Inni zaś preferują ul kwadratowy, z drewna (ryc. 14).

Nie podlega dyskusji, że kształt cylindra zatrzymuje ciepło lepiej od jakiegokolwiek innego kształtu.

A im w ulu jest cieplej, tym mniej pszczoły spożyją miodu by go dogrzać, i tym mniej pszczół będzie zmuszonych pozostać w gnieździe, zamiast wylecieć na pola.

Kwadrat (nie prostokąt) jest bardzo zbliżony do cylindra, i zatrzymuje ciepło niemal równie dobrze.

Plastry są zresztą symetryczniejsze w drewnianym, kwadratowym ulu, a transport i wszelkie zabiegi są ułatwione z racji regularności i sztywności ścianek.

Gdybyśmy wymienili deseczki na ścianki z tłoczonej słomy - takie, jakie przed wojną dostarczała nam Alzacja - to połączylibyśmy zalety drewnianych i słomianych uli nadstawkowych, z wyjątkiem oszczędnej budowy.

Trudności pszczelarstwa bezramkowego 🔗

Ramkowcy wyliczają w pszczelarstwie bezramkowym dużą ilość trudności - to z ich strony pewna przesada.

Ul nadstawkowy pozwala z łatwością tworzyć sztuczne rójki i zbierać miód, nie zabijając przy tym pszczół. Usunęliśmy więc już dwie trudności.

Ryc. 14. Drewniany ul nadstawkowy.

W pszczelarstwie bezramkowym z całą pewnością trudniej dokonuje się przeglądów pszczół wewnątrz ula - aby sprawdzić stan czerwia, usunąć mateczniki, itd. Takie przeglądy są bez wątpienia bardzo interesujące dla pszczelarza, ale nader nieprzyjemne dla pszczół, które cenią sobie spokój i samotność, a każdym ochłodzeniem czerwia bardzo się irytują. Ramkowcy nie powinni więc wytykać bezramkowcom tego utrudnienia. Byłoby nawet lepiej, gdyby sami tych przeglądów nie nadużywali. Przeglądy są mimo wszystko możliwe, nawet w pszczelarstwie bez ramek.

W pszczelarstwie bezramkowym nie sposób uzupełnić zapasów jednego ula, poprzez dostawienie ramki pobranej z innego ula. Możemy jednak te zapasy uzupełnić poprzez dokarmienie. Jest to sposób dłuższy, ale bardziej pożądany, ponieważ pozwala pszczołom zmagazynować te zapasy dokładnie w tym miejscu, w którym im to odpowiada.

Częściowy zbiór miodu może zostać wykonany zarówno w ulu nadstawkowym bez ramek, jak i w ulu ramkowym. W obu przypadkach nie powinniśmy tego nadużywać, gdyż to zabieg wysoce drażniący dla pszczół.

Wymieszanie tegorocznego miodu z resztkami miodu zeszłorocznego - zazwyczaj ciemniejszego i o silniejszym zapachu - jest, w ulu bezramkowym, nieuknione. Przyznaję otwarcie, że korzystając z prostej, zalecanej przeze mnie metody, oba te miody zostaną wymieszane. Wynikająca z tego szkoda będzie jednak niewielka. Choć taki miód z końca sezonu może mieć nieco niższą wartość handlową, to posiada on wyższe walory zdrowotne, ponieważ pochodzi z większej ilości roślin, z których wiele cechuje się bezspornymi właściwościami leczniczymi. Miód bardzo jasny, z początku sezonu, wynika zazwyczaj z rośliny zupełnie nieistotnej z medycznego punktu widzenia: ze sparcety. Miód ze sparcety nie jest szkodliwy, w przeciwieństwie do cukru z buraka, ale nie posiada on dobroczynnych walorów miodu powstałego z roślin późniejszych.

Zresztą, miody różnych rodzajów są w ulu składowane w warstwach niemal poziomych, zgodnie z kolejnością, z którą wpłynęły do ula. Miód, który zostawimy pszczołom, będzie zatem głównie miodem jesiennym.

Oszczędności pszczelarstwa bezramkowego 🔗

Podejście bezramkowe przynosi znaczne oszczędności: w budowie ula, zakupie sprzętu i spożyciu miodu.

Zaiste, ule bezramkowe cechują się budową tak oszczędną, jak to tylko możliwe. Byle kto jest w stanie zbudować taki ul ze starych skrzynek, jeśli tylko umie posługiwać się piłą i młotkiem, oraz potrafi poprawnie wbijać gwoździe.

Ul ramkowy jest dużo bardziej wymagający - musimy w nim wykorzystać drewno dobrej jakości, a więc i droższe. Ul ramkowy jest zapełniony ramkami, a nie tylko listewkami jak ul bezramkowy. Ponadto, aby zbudować ul ramkowy, pszczelarz musi być stolarzem, a stolarz pszczelarzem.

Precyzja wykonania jest w istocie konieczna przy ulu ramkowym - przynajmniej w tych ulach, w których trzeba okresowo wyciągać ramki pokryte pszczołami. Otóż podam sposób wykonania ula ramkowego, który nie wymaga aż takiej dokładności, jeśli jest prowadzony moją uproszczoną metodą. Według tej metody, ramkę usuwamy wyłącznie wtedy, kiedy pszczoły już ją opuściły.

Szkoła bezramkowa to także oszczędności w sprzęcie. Wystarczy podkurzacz i siatka ochronna na twarz. Nie potrzeba, jak to ma miejsce u ramkowców: miodarki, sztalug i noży do odsklepiania - a sprzęt taki jest przecież niezbędny niezależnie od tego, czy posiadamy jeden ul ramkowy, czy setki.

Ponadto, podejście bezramkowe to również oszczędność w spożyciu miodu.

Abstrahuję tutaj od różnic, często znacznych, które mogą występować w rozmiarach i kształtach między ulami ramkowymi i bezramkowymi. Zakładam, że zarówno pierwsze jak i drugie mają kształt kwadratu i zapewniają pszczołom jednakową ilość decymetrów kwadratowych plastrów. A w takiej sytuacji, ul bezramkowy jest mniejszy od swojego ramkowego odpowiednika. Objętość ula ramkowego jest bowiem powiększona grubością listew w ramkach oraz niezbędnymi prześwitami między ramkami a ściankami ula. Uściślę. Objętość ula, który ma 96 decymetrów kwadratowych plastrów, będzie wynosiła 36 litrów w przypadku ula bezramkowego, a w przypadku ula ramkowego będzie to ponad 45 litrów. Otrzymujemy więc różnicę dziewięciu litrów. Jak wiemy, pszczoły spożywają miód nie tylko aby się posilić, ale także aby ogrzać swoje mieszkanie. W ulu ramkowym spożyją więc mniej miodu, niż w ulu bezramkowym.

Zazwyczaj daje się 15 kilogramów zapasów w ulu ramkowym o objętości 36 litrów, a tylko 12 kilogramów w jego bezramkowym odpowiedniku. Wynika z tego roczna oszczędność 3 kilogramów, inaczej mówiąc jednej piątej.

W dużym ulu, takim jak Dadant, musimy zostawić co najmniej 18 kilogramów - różnica jest w takim wypadku jeszcze istotniejsza.

Ule ramkowe 🔗

Ule ramkowe możemy podzielić na trzy kategorie: ule pionowe (ryc. 15), mieszane (ryc. 16) i poziome (ryc. 17).

Ule pionowe powiększane są przez nałożenie jednej lub kilku nadstawek, stąd ich nazwa.

Ryc. 15. Ul pionowy ze swoją nadstawką.

Ule pionowe są najbardziej powszechne. Istnieje duża ilość ich rodzajów, różniących się głównie liczbą i rozmiarem ramek. Można je jednak podzielić na dwa główne typy, z których pochodzą wszystkie inne: ul Dadant-Blatt i ul Voirnot.

Ul Dadant posiada niską ramkę: 0.2675 × 0.420. Wymiary te są zresztą przeróbką pierwotnej ramki Dadant-Quinby, której rozmiar wynosił 0.270 × 0.460. Nieważne. Ul ten został wprowadzony pod patronatem pana Charles Dadant, i został przyjęty z entuzjazmem.

Dla wielu, Charles Dadant był wybitnym pszczelarzem, który odniósł liczne sukcesy w swoich przedsiębiorstwach pszczelarskich.

Dla wszystkich, Charles Dadant był Francuzem, urodzonym we Francji, ale mieszkającym bardzo daleko: za morzami, w Ameryce - kraju wielkich odkryć.

Ul Dadant odpowiadał zresztą faktycznej potrzebie. Prezentował nowe, atrakcyjne wymiary, umożliwiając ponadto wykorzystanie miodarki. Wielu inteligentnych handlarzy ujrzało w nim nowość, którą można w użyteczny sposób wykorzystać. Doprowadzili do sukcesu ula i nie pozwolili innym konstrukcjom go zastąpić. Uważni pszczelarze, korzystając z ula Dadant szybko zauważyli, że jest on obarczony poważnymi wadami. Kilku zapragnęło te wady złagodzić.

Opat Voirnot - wielki przyjaciel pszczół, którego błyskotliwe i zawzięte obserwacje zasługują na nasz podziw i wdzięczność - opat Voirnot stworzył ul, który jest najlepszą z poprawek ula Dadant.

Ul Dadant jest za duży, nawet latem, a w szczególności zimą i na wiosnę. Ul Voirnot posiada tylko sto decymetrów kwadratowych plastrów. Jest to ilość niezbędna i wystarczająca dla większości rodzin. Ul Dadant posiada tych decymetrów 144.

Ryc. 16. Ul mieszany ze swoją nadstawką.

Postawienie nadstawki Dadant znacząco oziębia gniazdo. Aby zmniejszyć ten krzywdzący efekt, Opat Voirnot nadał swojej nadstawce wysokość 0.11, zamiast 0.15.

Ramka Dadant jest za niska. Pszczoły nie są w stanie ułożyć się pod miodem, ani ulokować całości swoich zapasów nad kłębem. Opat Voirnot wydłużył swoją ramkę, nadając jej wysokość 0.33. Opat Voirnot zatrzymał się przy tym rozmiarze wyłącznie dlatego, że pomylił się co istotności wewnętrznej pojemności ula.

Opat Sagot również kochał pszczoły i pragnął oszczędzić im fatalnych w skutkach oziębień spowodowanych stawianiem nadstawek. Il placait entre les traverses supérieures de ses cadres des tringles de bois, pleines sur une face, percées de trous sur l'autre face. Zmieniając położenie tych listew, dowolnie zmniejszał lub zwiększał przejście dla pszczół i ciepła między gniazdem à nadstawką. Wynalazek ten zbyt daleki był od ideału, przedstawiał jednak pomysł, który opat Sagot mógłby rendre pratique, gdyby dane mu było żyć dłużej.

Niektórzy pszczelarze wypróbowali ul mieszany (ryc. 16). Dół, lub gniazdo, w tym ulu jest ulem kopulastym. Góra jest nadstawką z ruchomymi ramkami.

Ten ul daje dobre wyniki przez kilka pierwszych lat, ponieważ pszczoły nie mogą w nim być dérangées, przynajmniej będąc w gnieździe, przez swojego największego wroga: niezdarnego lub bezrozumnego pszczelarza.

Szybko jednak zauważamy, że ul ten obarczony jest częścią wad ula ramkowego: nakładanie nadstawki, zakup sprzętu do odwirowania, oraz wszystkimi wadami ula kopulastego: trudność w tworzeniu rójek, brak odnawiania gniazda. To mało powszechny ul.

Ryc. 17. Ul Layens.

Inny przyjaciel pszczół, pan de Layens, spędził część swojej egzystencji na odwiedzaniu pszczelarzy. Ze swych wielu rozmów pszczelarskich wywnioskował, że pszczelarstwo we Francji może kwitnąć tylko, jeśli jest proste i łatwe. Zauważył przy tym, że pionowe ule ramkowe były za drogie, a ich prowadzenie zbyt czasochłonne i wymagało zbyt dużej wiedzy pszczelarskiej.

Dlatego też pan de Layens zaoferował ul swojego nazwiska (ryc. 17). Budowa tego ula cechuje się niezaprzeczalną prostotą, i zupełnie wystarczającą oszczędnością.

Prowadzenie i doglądanie ula Layens jest niestety bardziej czasochłonna niż w przypadku ula pionowego.

Nie zmenia to jednak faktu, że ramka Layens jest bardzo dobra. Prace pana de Layens pozostawiły po sobie również myśl: potrzebny jest ul o łatwej i oszczędnej budowie, którego prowadzenie nie wymaga ani czasu, ani obszernej wiedzy, ani szczególnych umiejętności. Tę myśl chciałbym zachować, łącząc ją z myślą opatów Voirnot i Sagot: poszanowania pszczelich instynktów.

Trudności pszczelarstwa ramkowego 🔗

Ramkowcy zarzucają bezramkowcom trudność prowadzenia ich uli.

"Prowadzenie ula ramkowego - jak podaje opat Colin - wymaga wyższej inteligencji, dogłębnej znajomości pszczoły, nadzwyczaj zręcznej ręki i dużej dozy cierpliwości."

Wynalazca ramek na terenie Niemiec - Berlepsch - podaje wręcz, że na pięćdziesięciu pszczelarzy, zaledwie jeden posiada wszystkie cechy pozwalające prowadzić ul ramkowy.

Od siebie dodam, że we Francji zaobserwowałem daleko większą proporcję dobrych pszczelarzy-ramkowców. Jestem jednak zdania, że jest ich niewielu. Szkoła uli ramkowych jest trudna i pełna niebezpieczeństw.

Żaden pszczelarz nie będzie nigdy w stanie pogodzić obu następujących zasad pszczelarstwa ramkowego: - nałożyć nadstawkę wystarczająco wcześnie, aby uniknąć rojenia, - nie nałożyć nadstawki za wcześnie, aby nie wychłodzić czerwiu. Powodem tego jest fakt, że żaden pszczelarz nie panuje nad temperaturę.

Tylko zręczni pszczelarze, praktycy i specjaliści, będą w stanie pogodzić ze sobą dwie kolejne zasady: - podczas oględzin ula, postępować wystarczająco powoli, aby uniknąć zabicia matki lub robotnic, - postępować wystarczająco szybko, aby nie dopuścić do rozdrażnienia pszczół, przerwy w czerwieniu, oziębienia czerwiu i pojawienia się zgnilca. Tylko i wyłącznie praktycy posiadają wymaganą do tego zręczność i pewność ruchów.

A według szkoły ramkowej, ul wymaga dużej ilości oględzin. Trzeba stawiać nadstawki, czyścić ramki, ścianki oraz dennicę, uzupełniać zapasy, szukać królową do wykonania rójki, itd, itd.

Szukać królową! Otóż ramkowcy pysznią się możliwością takiej czynności. Czyż to nie, w praktyce, długi i trudny zabieg, jeśli w ogóle możliwy? Dla wielu, królowa w ulu jest niczym igła w stogu siana.

Konsekwencje wynikające z tych trudności, z tych opieszałości, to: rozdrażnienie pszczół, wyziębienie czerwia i, prędzej czy później, groźny zgnilec. "To fakt niezaprzeczalny - podaje Berlepsch - że inwazja zgnilca rozpoczęła się w tym samym czasie, co wprowadzenie uli ramkowych. Wcześniej, mało kiedy zaglądano do uli. Zgnilec był tak rzadki, że ledwo znany; lecz od tamtej chwili stał się równie znany, co powszechny."

We Francji, od pewnego czasu dużo pisze się o zgnilcu. Czyżby dlatego, że i tutaj zgnilec rozprzestrzenił się wraz z ulem ramkowym?

Jestem niemniej zdania, że dałoby się nanieść poprawki do uli ramkowych. Poprawki, które ułatwiłyby ich prowadzenie i skróciły czas oględzin. Lecz niezależnie od tego, ul bezramkowy zawsze będzie moim faworytem.

Oszczędności pszczelarstwa ramkowego 🔗

Ramkowcy oddają pszczołom plastry po odwirowaniu z nich miodu, dzięki czemu te nie muszą wydać ani miodu, ani czasu aby zbudować nowe plastry, jak to ma miejsce u bezramkowców.

Ramkowcy widzą w tym poważną oszczędność.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że odtworzenie plastrów nie jest stratą czasu i miodu tak znaczną, jak mogłoby się wydawać. W czasie pożytków, pszczoła tak czy inaczej wytwarza wosk. Dodatkowy wydatek, którego może się ona dopuszczać w ulu bezramkowym, jest niezgorzej zrównoważony oszczędnością węzy, po którą sięgają ramkowcy.

Ryc. 18. Systemy uli badane w moich pasiekach.
1. Ul Duvauchelle. - 2. Ul Voirnot, podwójny, prowadzony z dwoma rodzinami po 8 ramek. - 3. Ul Voirnot 10-cio ramkowy. - 4. Ul Dadant-Blatt. - 5. Ul Layens prowadzony z dwoma rodzinami po 9 ramek z nadstawką. - 6. Ul Layens 12-to ramkowy, prowadzony na 9 ramkach z nadstawką.

Ramkowcy przytaczają inny jeszcze argument za swoim systemem: użycie miodarki do odwirowania miodu z plastrów. Bez wątpienia jest to duża oszczędność czasu przy pokaźnych pasiekach - warto mieć to na uwadze.

Jednakoż specjalne ułożenie wirnika w miodarce może umożliwić także odwirowanie miodu z bezramkowych plastrów. Pszczelarze posiadający wystarczającą ilość uli bezramkowych mogą pozwolić sobie na poniesienie kosztu specjalnej, acz wcale nie droższej, miodarki. W efekcie dojdą oni do tej samej oszczędności czasu przy pozyskiwaniu miodu, co ramkowcy.

Ryc. 19. Systemy uli badane w moich pasiekach.
7. Ul Layens 9-cio ramkowy z nadstawką. - 8. Ul Jarie, 12-to ramkowy, ocieplany. - 9. Ul Kongresowy, 30×40, niski, 10-cio ramkowy. - 10. Ul Kongresowy, 30×40, niski, 8-mio ramkowy. - 11. Ul Ludowy, ramkowy. - 12. Ul Ludowy, bezramkowy (jeden z wczesnych modeli).

Wartość moich rad 🔗

Nie wypada, bym zachwalał własną metodę. Ale jest jedna rzecz, której przemilczeć nie mogę, albowiem w jej wyznaniu dostrzegam pożytek dla moich czytelników.

Moi czytelnicy widząc, że kieruję ich na drogę różną od tej, którą podąża wielu pszczelarzy, mogliby pomyśleć, że działam z potrzeby dziwactwa, bez poważnych powodów.

Spieszę więc im wyjaśnić, że moje rady są wynikiem ponad 25 lat badań. Badań, które nie miały miejsca zza biurka w gabinecie, tylko wśród dużych pasiek, w skład których wchodziły główne systemy uli (ryc. 18, 19, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7).

Wnioski 🔗

W każdym systemie uli, który posiadałem, dostrzegłem zarówno zalety, jak i wady.

Na początku sądziłem, że będę mógł skorzystać z tego, co już istnieje. Budowałem kwadratowe ule pionowe z dziewięcioma ramkami Layens lub dziewięcioma ramkami Kongresowymi o wysokości od 30 do 40. Te ule były świetne zimą. Latem, wszelkie czynności pszczelarskie okazywały się długie i trudne dla pszczelarze, a dla pszczół szkodliwe i często niebezpieczne.

U pszczoły, podobnie jak u człowieka, trudno jest zmodernizować stare mieszkanie - lepiej zacząć wszystko od nowa. Pamięć ojcowskiej pasieki skierowała mnie ku ulowi z nadstawką. Posiadałem dwie, bezpsprzecznie słuszne dane, szczególnie zimą: wysokość 0.40 i kwadrat 0.30 x 0.30. Ale w jaki sposób dokonać tu podziału wysokości?

Przez długi czas szukałem po omacku, zanim przyjąłem wysokość 0.20 - to tu właśnie spotykają się potrzeby zupełnie przeciwstawne: pszczelarza i pszczoły. Toteż nie bez żalu widzę, w jak lekceważący sposób niektórzy prozatorzy pszczelarstwa przecinają ten węzeł gordyjski, kiedy prawią o ulach nadstawkowych, które nazywają podzielnymi lub innymi określeniami.

Gdy tylko ta trudność została rozwiązana, pospieszyłem zaprezentować społeczeństwu nowy ul nadstawkowy wraz z nową metodą prowadzenia: Ul Ludowy.

Dlaczego taka, a nie inna nazwa - Ludowy? Ponieważ jestem przekonany, że Ul Ludowy będzie użyteczny wszystkim. Ponieważ pragnę, by wszyscy przestudiowali Ul Ludowy, by wszyscy poddali go krytyce, i by wszyscy go doskonalili, kiedy i jeśli to możliwe. Ponieważ pragnę, aby Ul Ludowy stał się dziełem wszystkich.

W rozdziałach, w których podam pobudki kryjące się za Ulem Ludowym oraz racje stojące u podstaw jego metody, czytelnicy stwierdzą, że zgodnie z zasadą pana de Layens, pszczelarstwo we Francji będzie proste lub nie będzie go wcale. W tworzeniu Ula Ludowego nie miała miejsca żadna niefrasobliwość. Niemniej dopuszczam, że moje dzieło może zostać udoskonalone przez innych na sposoby których albo nie dostrzegłem, albo których nie doceniłem.

W pierwszych wydaniach tego podręcznika, polecałem wszystkim Ul Ludowy bez ramek - mój ulubiony - ponieważ cechuje go najwyższy stopień racjonalności. Jako, że zbiór miodu z bezramkowych plastrów mógł być czasochłonny, zalecałem pszczelarzom o dużej liczbie uli - co najmniej dwunastu - wersję ramkową Ula Ludowego.

Lecz ramkowy Ul Ludowy, tak jak każdy inny ul ramkowy, zmusza pszczoły do ogrzania dodatkowego, niepotrzebnego im miejsca. Skupiłem się więc na poszukiwaniu ula, który posiadałby możliwości ula ramkowego i wymiarach ula bezramkowego. Tym sposobem wynalazłem Ul Ludowy mieszany.

Podczas dostosowywania specjalnego wirnika miodarki dla ramek Ula Ludowego mieszanego zauważyłem, że taki wirnik może równie dobrze posłużyć do odwirowania plastrów Ula Ludowego bezramkowego. Teraz, już bez żadnej wątpliwości, polecam Ul Ludowy bezramkowy wszystkim, nawet przy znacznych pasiekach. Pszczelarz posiadający tylko kilka uli, pozyska miód dawnymi metodami. Jeśli zdoła posiadać ich większą liczbę, wówczas wystara się o miodarkę - ale w dalszym ciągu będzie pracował z tym samym typem ula, najbardziej oszczędnym i racjonalnym.

Jednak z szacunku dla wolnej woli moich czytelników, podam opis Ula Ludowego w trzech odmianach: bez ramek, ze zwyczajnymi ramkami, i z ramkami otwartymi o zamkniętych końcówkach.

Ul Ludowy nie jest pszczelarską rewolucją 🔗

Po zapoznaniu się z niniejszym podręcznikiem, pszczelarze nierzadko piszą do mnie o Ulu Ludowym w ten sposób: ależ to świat do górami nogami. - ależ to rewolucja w pszczelarstwie.

Z miejsca pragnę wyjaśnić czytelnikom niniejszego, nowego wydania, że Ul Ludowy nie jest żadną rewolucją. Ja oparłem się tylko na przmyśleniach trzech wybitnych pszczelarzy: de Layens, opata Voirnot, opata Sagot. Przybywając po nich, dani mi było ustrzec się przed ich błędami, by dojść do lepszego wyniku. W istocie byli dla mnie przewodnikami, źródłem natchnienia w wynalezieniu Ula Ludowego. Prócz tego, uprzejmi korespondenci donieśli mi o dwóch ulach, o których chciałbym wspomnieć.

Ul Piramidalny. - To uprzejmości pana Choquart z Meulan zawdzięczam poniższe fragmenty z książki znajdującej się w Bibliotece Narodowej.

Ul Piramidalny, metoda prosta i naturalna do uzyskania wieczności każdej populacji pszczół by, od każdej rodziny, każdej jesieni, otrzymać pełen koszyk miodu i wosku. Bez much, bez czerwia, oprócz kilku roji. - autorstwa C. Ducouédic, prezydenta kantonu Maure w departamencie Ille-et-Villaine, druga edycja. - wdowa Courrier, wydawca, drukarnia Librairie pour la Science, quai des Augustin N° 57. Paryż 13.

1. O wynalezieniu Ula Piramidalnego.

Pszczoły, w stanie wolnym, wykonują swą pracę od góry do dołu - nigdy od dołu do góry, tak długo, póki znajdują miejsce pod sobą.

Schodząc w dół, pozostawiają one nad sobą swoje pierwsze budowy, by zajmować się wyłącznie kolejnymi, w których królowa matka, po zejściu, odda swój nowy czerw pod opiekę całej rodziny. Począwszy od drugiego roku, nie sposób znaleźć w górnych płatach ani muchy, ani czerwiu; są całkowicie wypełnione miodem.

Taki jest sposób postępowania wolnej pszczoły. Nietrudno wykorzystać tę sztukę i za pomocą trzech skrzynek, ułożonych każdej wiosny jedna pod drugą stworzyć Ul Piramidalny którego wierzchnia nadstawka, pozbawiona much i czerwiu a pełna miodu, stanowi rok w rok bez wyjątku pożytek właściciela. Wystarczy, każdej wiosny, podstawić jeden ul pod drugim, skoro pszczoły schodzą do niego kiedy ten nad nimi jest zapełniony; drugiej wiosny mamy już trzy skrzynki jedna pod drugą i kolejnej jesieni zdejmujemy nadstawkę tudzież wierzchnią skrzynkę. Następnie, dożywotnio, co wiosny dostawiamy skrzynkę pod pozostałymi dwoma nadstawkami które pozostawilismy jesienią na zimę, a jedną skrzynkę lub nadstawkę zdejmujemy każdej jesieni.

Ul Piramidalny ma 9, 10 lub 11 cali średnicy i jest wysoki na 27, 30 lub 33 cale dla trzech nadstawek, tj. maksymalnie 0.297 średnicy i 0.891 wysokości, czyli posiada objętość maksymalną 20 i pół litra dla każdej nadstawki.

Przypomnę tytaj, że objętość Ula Ludowego wynosi 19 litrów.

Ul Palteau. - Poniższy, nader ciekawy tekst zawdzięczam panu Ducaisse:

Inne dzieło wydaje mi się godne uwagi: opublikowane w Metz, u Josepha Collignon w 1756 r. pod tytułem "Nowe budowanie drewnianych uli wraz ze sposobem ich prowadzenia, wynalezione przez pana Palteau, pierwszego urzędnika biura żywności okręgu Metz".

Oto główne cechy, które zbliżają ten ul do Ula Ludowego, który wydaje się być na chwilę obecną najprostszym, najbardziej racjonalnym i najpraktyczniejszym z uli.

Ul składa się z kilku nadstawek, wszystkie są jednakich wymiarów, zamienne i kwadratowe. "Mogę tym sposobem - podaje autor na stronie 35 - dostosować moje ule do każdego napotkanego roju; jedna lub dwie nadstawki więcej lub mniej sprawiają, że ul który wybrałem staje się bardzo wygodnym mieszkaniem dla rodziny, która w nim zamieszka. Pozwala to uniknąć posiadania uli różnych rodzajów i rozmiarów do przyjmowania różnych rojów. Nadstawka jest "kwadratową skrzynką na jedną stopę szeroką i trzy cale wysoką, włącznie z dnem o grubości trzech linii. Pośrodku dna (w istocie będącym sufitem) znajduje się kwadratowy otwór na 7 i pół cala szeroki, reszta dna jest podziurawiona malutkimi otworkami. Otworki oszczędzają pszczołom długich wędrówek by przejść z jednej nadstawki do drugiej.

To do tego sufitu pszczoły mocują plastry tak, jak to robią obecnie do listew które wprowadził, zdaje się, Della Rocca. Kwadratowy otwór w suficie pozwala pszczołom rozciągnąć bez przestanku środkowy plaster a zarazem brak ciągłości wadzi matce w przechodzeniu między nadstawkami. W celu zebrania plastrów, autor korzysta z drutu, który przeciąga między nadstawkami, na zasadzie drutu do masła. Każda nadstawka posiada "własny otwór, służący pszczołom do wejścia: gdy zestawiamy razem kilka nadstawek by utworzyć ul, zostawiamy otwarte tylko wejście dolnej nadstawki". Obecnie nie musimy już martwić się tym istotnym szczegółem, dzięki systemowi wylotka w dennicy.

Całość umieszcza się następnie na płaskim blacie, tworzącym dennicę, i przykrywa "otoczką" zapewniającą podwójność ścianek.

Ten sposób zarządzania pszczołami wyróżnia się oddolnym powiększaniem ula oraz oddolnym dokarmianiem, chroniąc przed wyziębieniem. Zbiór miodu wykonuje się od góry. Autor zadymia pszczoły, aby te zeszły do niskich elementów ula. "Zmuszam je - pisze on na stronie 32 - do zejścia do niższych elementów aby zapewnić sobie możliwość spokojnego działania; co więcej, zyskuję sobie w ten sposób najlepszy miód, znajdujący się w górnej części ula, a im zostawiam ten mierny, wystarczający do zimowli; nie obawiam się również dotknąć i odłączyć czerwiu, ponieważ pszczoły kładą go tylko w środkowej oraz niskiej części ula".

W taki oto sposób pokrótce przedstawione są główne cechy tego bardzo francuskiego ula, którego praktyczność i racjonalność równają się co najmniej zaletom uli zwanych amerykańskimi, a do którego pszczelarze stopniowo powracają dzięki Pańskim badaniom i wysiłkom.

Oto, drodzy czytelnicy, oto ule bardzo francuskie, praktyczne i racjonalne. Nie są doskonałe, jednak ich wady są znikome. Usunąć te wady byłoby igraszką dla tak wybitnych pszczelarzy jak de Layens, opata Voirnot i opata Sagot. Gdyby tylko ci Mistrzowie mogli zająć się doskonaleniem naszych dawnych, francuskich uli zamiast toczyć walkę z ulem Dadanta, to najpewniej zastałbym Ul Ludowy bliski swojej obecnej postaci, a przynajmniej wynalezienie go kosztowałoby mnie mniej czasu i pieniędzy. Bo choć Ul Ludowy powstał z fundamentów uli Layens i Voirnot, to nie mniejszą prawdą jest, że posiada on cechy uli Ducouédic i Palteau. Dostrzeżemy to na kolejnych stronach.

Budowa Ula Ludowego w wersji bezramkowej 🔗

UWAGI. - Poniższe wskazówki piszę z myślą o oszczędnej budowie. Ściankom nadaję najmniejszą dopuszczalną grubość: 0.02. To zresztą grubość zupełnie wystarczająca, jeśli zgodnie z moją radą owiniecie ścianki plecionką.

Jeśli chcielibyśmy uniknąć owijania ścianek plecionką, to należałoby nadać im grubość co najmniej 0.024 m.

Jeśli gatunek drewna tego wymaga, można nadać ściankom jakąkolwiek inną grubość. Nie wolno jednak nigdy zapomnieć, że jeśli ścianki mają ponad 0.02 grubości, to konieczne będzie odpowiednie powiększenie wymiarów zewnętrznych wszystkich części ula, aby zachować zawsze identyczne wymiary wewnętrzne. Warto też pamiętać, że plecionka zachowuje swoją przydatność niezależnie od grubości ścianek.

Konstrukcje o podwójnych ściankach także dają lepsze wyniki. W takim wypadku korzystamy z desek o grubości od 0.010 do 0.015 m, pozostawiając między nimi przestrzeń od 0.015 do 0.020 m. Istotne jest by unieruchomić powietrze zawarte w tej przestrzeni.

Ryc. 20. Dennica bezramkowego Ula Ludowego

DENNICA. - Dennica składa się z jednej lub kilku desek o grubości jednego lub kilku centymetrów, tworząc kwadrat o wymiarach 0.34 × 0.34 (ryc. 20). Na obrzeżach kwadratu, dwie podpórki o przekroju ok. 0.02 × 0.02 usztywniają całość (ryc. 20 A i A'). Z jednej strony dennicy, pośrodku, wykonujemy nacięcie aby utworzyć wejście dla pszczół. Wcięcie jest szerokości 0.12 i głębokości co najmniej 0.04 na dole i 0.05 na górze. Różnica w głębokości tworzy pochył ułatwiający pszczołom wchodzenie.

Pod wcięciem podkładamy deskę, posłuży ona za deseczką wylotową. Deseczka ta jest gruba na co najmniej jeden centymetr i szeroka na 0.15. Musi odstawać od krawędzi dennicy o 0.07. Jej długość wynosić będzie zatem 0.15 jeśli zechcemy zatrzymać ją w punkcie B, lub 0.41 jeśli pociągniemy ją do B' celem wzmocnienia dennicy.

Ryc. 21. Nadstawka bezramkowego Ula Ludowego.

NADSTAWKI. - Nadstawki, które opiszę, stoją bezpośrednio na dennicy lub jedna na drugiej, bez żadnego osadzenia. Moglibyśmy połączyć je z dennicą a także między sobą z dwóch lub trzech stron za pomocą garści metalowych elementów lub zwyczajnie, dwoma gwoździami związanymi drutem. Takie umocowania są zbędne, z wyjątkiem sytuacji przenoszenia lub przewożenia ula. Sam ciężar nadstawek wystarczy, by wiatr nie był w stanie ich przemieścić. Poza tym, pszczoły domocują je propolisem.

Nadstawki występują średnio w ilości trzech. Gniazdo czerwia składa się z dwóch nadstawek zarówno zimą, jak i latem. Trzecię nadstawkę dokłada się tylko w okresie pożytków. Wszystkie trzy nadstawki są identycznych rozmiarów.

Od środka, nadstawki są wysokie na 0.21, a szerokie i długie na 0.30 (ryc. 21). Z zewnątrz, wymiary wynoszą więc 0.21 wysokości oraz 0.34 szerokości i długości (ryc. 21). W dalszym ciągu zakładam, że mamy ścianki minimalnej grubości, czyli 0.02.

Ścianki nadstawek mogę być wykonane na różne sposoby: albo za pomocą jednej deski o grubości 0.02 (ryc. 21 A), albo za pomocą deski o grubości 0.01 pokrytej poziomo dwoma deskami grubości 0.01 (ryc. 21 B), albo za pomocą deski o grubości 0.01 pokrytej kilkoma pionowymi deskami o grubości 0.01 (ryc. 21 C). Możemy więc wykorzystać nawet najmniejsze kawałki desek.

SNOZY. - Każda z nadstawek musi być zaopatrzona w 8 snoz. Każda snoza posiada grubość 0.01 i szerokość 0.024 m. Ich długość jest uzależniona od sposobu ich umocowania. W każdej snozie należy wykonać wcięcie, tak samo jak to ma miejsce w górnej części ramek (ryc. 26 F).

Do podtrzymywania tych snoz możemy dodać na dwóch ściankach podpórkę (ryc. 21 E i E'). Podpórka ta może mieć zaledwie jeden centymetr kwadratowy i musi być umocowana centymetr od górnej krawędzi ścianki. W tym przypadku, długość snoz będzie wynosiła 0.30.

Możemy również wykonać wyżłobienie o rozmiarze 0.01 × 0.01, albo za pomocą dwóch nacięć piłą wewnątrz górnego szczytu ścianek, które są grubości 0.02 (ryc. 21 F), albo zmniejszając o jeden centymetr wysokość wewnętrznej deski, jeśli ścianka składa się z dwóch desek o grubości 0.01 (ryc. 21 F). W tych dwóch ostatnich przypadkach, długość snoz musi wynosić 0.32.

Ryc. 22. Dach bezramkowego Ula Ludowego.

Snozy są przymocowane do podpórek lub wyżłobień za pomocą małych gwoździków (ryc. 21 G). Są względem siebie umieszczone w odległości 0.036 m od środka do środka. Między każdą z nich znajduje się więc przestrzeń 0.012 m na przejście dla pszczół. Istnieje również przestrzeń 0.012 m między snozami końcowymi i sąsiadującymi z nimi ściankami. Przestrzeń ta umożliwia pełne wybudowanie bocznych plastrów.

PŁÓTNO. - Na górną nadstawkę kładziemy płótno, które uniemożliwi pszczołom przyklejenie ramek do poduszki.

Płótno możemy wyciąć ze starego worka. Jego wymiary muszą wstępnie wynosić nie mniej, niż 0.36 × 0.36.

Ryc. 23. Przekrój poprzeczny bezramkowego Ula Ludowego.
A. Listwa wylotowa odstająca o 0.07 i pociągnięta aż do krawędzi dennicy. - B. Dennica z ukośnym wcięciem od 0.04 do 0.05 dla wejścia pszczół. - C. Ścianka zbudowana z dwóch desek o grubości 0.01. - D. Ścianka zbudowana z jednej deski o grubości 0.02. - E. Snoza oparta na wyżłobieniu. - F. Snoza oparta na podórkach. - G. Dach, w który osadza się górna nadstawka. - H. Płótno pokrywające górną nadstawkę.

Warto zawczasu wyciąć na środku płótna kwadrat o wymiarach 0.04 × 0.04, ułatwi to później dokarmianie rodziny. Utworzony utwór zakrywamy kawałkiem metalowej siatki o wymiarach 0.06 × 0.06 (z siatki spiżarniowej), którą przytwierdzamy nicią (ryc. 21 I). Nad metalową siatką mocujemy w analogiczny sposób kwadratowy kawałek płótna o wymiarach 0.10 × 0.10 (ryc. 21 J). Ten kawałeczek płótna pozwoli przykryć metalową siatkę, kiedy pszczoły nie są dokarmiane. Płótno zamaczamy w kleju pastowym, aby pszczoły go nie rozpruły. By nadać płótnu odpowiedni kształt i rozmiar, nakładamy je na nadstawkę póki jest mokre. Jak już wyschnie, docinamy je wzdłuż zewnętrznych krawędzi nadstawki. Gdybyśmy docięli płótno do swojego końcowego wymiaru przed zamoczeniem, to nie zachowałoby ono niezbędnych wymiarów.

DACH. - Dach składa się z dwóch części: A i B (ryc. 22). Część A wykonana jest z jednej lub kilku desek o grubości co najmniej 0.01, tworząc kształt kwadratu o wymiarach 0.345 × 0.345 m. Dookoła tego kwadratu jest łata o grubości ok. 0.01 (ryc. 22 C i C'). Łata schodzi o 0.02 by umożliwić osadzenie górnej nadstawki i nadać dachowi większą sztywność podczas wiatrów. Na części A dachu mocujemy dwie podpórki. Pierwsza D ma grubość co najmniej 0.02 i wysokość 0.06. Jej długość wynosi 0.365 z dołu i 0.465 m z góry. Druga podpórka E ma szerokość 0.02 i wysokość 0.02. Jej długość wynosi 0.465 m. To do tych dwóch podpórek przymocujemy część B. Na ryc. 22, części A i B są oddzielone by pokazać ich szczegóły. Różnica w wysokości podpórek D i E nada części B nachylenie niezbędne do odprowadzania deszczu.

Część B dachu składa się z jednej lub kilku desek o grubości nie mniejszej niż 0.01. Ma ona kształt kwadratu o boku 0.465 m. Część B dachu możemy pomalować lub pokryć ją blachą, papą albo po prostu przykryć połączenia deseczkami (ryc. 22 F).

Budowa Ula Ludowego w wersji ramkowej 🔗

UWAGI. - Budowa Ula Ludowego w wersji ramkowej jest bardzo zbliżona do budowy jego wersji bezramkowej. Zachowam więc tę samą kolejność w moich opisach.

Nie będę unikał powtórzeń, by nie zmuszać czytelnika do wertowania stron celem przypomnienia sobie niektórych z moich rad.

Poniższe wskazówki piszę z myślą o oszczędnej budowie. Ściankom nadaję najmniejszą dopuszczalną grubość: 0.02. To zresztą grubość zupełnie wystarczająca, jeśli zgodnie z moją radą owiniecie ścianki plecionką.

Jeśli chcielibyśmy uniknąć owijania ścianek plecionką, to należałoby nadać im grubość co najmniej 0.024 m.

Jeśli gatunek drewna tego wymaga, można nadać ściankom jakąkolwiek inną grubość. Nie wolno jednak nigdy zapomnieć, że jeśli ścianki mają ponad 0.02 grubości, to konieczne będzie odpowiednie powiększenie wymiarów zewnętrznych wszystkich części ula, aby zachować zawsze identyczne wymiary wewnętrzne. Warto też pamiętać, że plecionka zachowuje swoją przydatność niezależnie od grubości ścianek.

Konstrukcje o podwójnych ściankach także dają lepsze wyniki. W takim wypadku korzystamy z desek o grubości od 0.010 do 0.015 m, pozostawiając między nimi przestrzeń od 0.015 do 0.020 m. Istotne jest by unieruchomić powietrze zawarte w tej przestrzeni.

Ryc. 24. Dennica ramkowego Ula Ludowego.

DENNICA. - Dennica składa się z jednej lub kilku desek o grubości jednego lub kilku centymetrów, tworząc kwadrat o wymiarach 0.375 × 0.375 (ryc. 24). Na obrzeżach kwadratu, dwie podpórki o przekroju ok. 0.02 × 0.02 usztywniają całość (ryc. 24 A i A'). Z jednej strony dennicy, pośrodku, wykonujemy nacięcie aby utworzyć wejście dla pszczół. Wcięcie jest szerokości 0.12 i głębokości co najmniej 0.04 na dole i 0.05 na górze. Różnica w głębokości tworzy pochył ułatwiający pszczołom wchodzenie.

Pod wcięciem podkładamy deskę, posłuży ona za deseczką wylotową. Deseczka ta jest gruba na co najmniej jeden centymetr i szeroka na 0.15. Musi odstawać od krawędzi dennicy o 0.07. Jej długość wynosić będzie zatem 0.15 jeśli zechcemy zatrzymać ją w punkcie B, lub 0.445 jeśli pociągniemy ją do B' celem wzmocnienia dennicy.

Na dennicy, przy jej brzegach, umieścimy łaty C, C', D i D'. Łaty C i C' są długości 0.375. Łaty D i D' sa długości 0.335. Szerokość tych łat musi wynosić 0.02, czyli tyle samo, ile wynosi grubość ścianek w nadstawkach. Łaty te służą utworzeniu wolnej przestrzeni między dennicą a ramkami dolnej nadstawki, by pozwolić pszczołom na przechodzenie pod nimi. Grubość łat musi zatem mieścić się w przedziale od 0.01 do 0.015.

Przednia łata częściowo zasłania wejście pszczół.

Ryc. 25. Nadstawki ramkowego Ula Ludowego.

NADSTAWKI. - Nadstawki, które opiszę, stoją bezpośrednio na dennicy lub jedna na drugiej, bez żadnego osadzenia. Moglibyśmy połączyć je z dennicą a także między sobą z dwóch lub trzech stron za pomocą garści metalowych elementów lub zwyczajnie, dwoma gwoździami związanymi drutem. Takie umocowania są zbędne, z wyjątkiem sytuacji przenoszenia lub przewożenia ula. Sam ciężar nadstawek wystarczy, by wiatr nie był w stanie ich przemieścić. Poza tym, pszczoły domocują je często propolisem.

Nadstawki występują średnio w ilości trzech. Gniazdo czerwia składa się z dwóch nadstawek zarówno zimą, jak i latem. Trzecię nadstawkę dokłada się tylko w okresie pożytków. Wszystkie trzy nadstawki są identycznych rozmiarów.

Od środka, nadstawki są wysokie na 0.2075, a szerokie i długie na 0.335 (ryc. 25). Z zewnątrz, wymiary wynoszą więc 0.2075 wysokości oraz 0.375 szerokości i długości (ryc. 25). W dalszym ciągu zakładam, że mamy ścianki minimalnej grubości, czyli 0.02.

Ścianki nadstawek mogę być wykonane na różne sposoby: albo za pomocą jednej deski o grubości 0.02 (ryc. 25 A), albo za pomocą deski o grubości 0.01 pokrytej poziomo dwoma deskami grubości 0.01 (ryc. 25 B), albo za pomocą deski o grubości 0.01 pokrytej kilkoma pionowymi deskami o grubości 0.01 (ryc. 25 C). Możemy więc wykorzystać nawet najmniejsze kawałki desek.

W kątach każdej nadstawki możemy umieścić łatę (ryc. 25 D). Wysokość tych łat jest równa wysokości nadstawek 0.2075, grubość 0.005, szerokość 0.0175. Te łaty, jeśli są w liczbie ośmiu i o grubości 0.006, mogą posłużyć jako punkty wsparcia dla grzebieni które założymy na ramki by zachować odpowiednie odstępy. W przypadku kiedy użyjemy gwoździków 0.012 (o których napiszę za chwilę) do zachowania odstępów, w liczbie czterech na każdą ramkę, to łat D nie powinniśmy umieszczać w nadstawkach.

PŁÓTNO. - Na górną nadstawkę kładziemy płótno, które uniemożliwi pszczołom przyklejenie ramek do dachu, poduszki, itd (ryc. 25 L).

Płótno możemy wyciąć ze starego worka. Jego wymiary muszą wstępnie wynosić nie mniej, niż 0.39 × 0.39.

Ryc. 26. Ramka ramkowego Ula Ludowego.

Warto zawczasu wyciąć na środku płótna kwadrat o wymiarach 0.04 × 0.04, ułatwi to później dokarmianie rodziny. Utworzony utwór zakrywamy kawałkiem metalowej siatki o wymiarach 0.06 × 0.06 (z siatki spiżarniowej), którą przytwierdzamy nicią (ryc. 25 I). Nad metalową siatką mocujemy w analogiczny sposób kwadratowy kawałek płótna o wymiarach 0.10 × 0.10 (ryc. 25 J). Ten kawałeczek płótna pozwoli przykryć metalową siatkę, kiedy pszczoły nie są dokarmiane. Płótno zamaczamy w kleju pastowym, aby pszczoły go nie rozpruły. By nadać płótnu odpowiedni kształt i rozmiar, nakładamy je na nadstawkę póki jest mokre. Jak już wyschnie, docinamy je wzdłuż zewnętrznych krawędzi nadstawki. Gdybyśmy docięli płótno do swojego końcowego wymiaru przed zamoczeniem, to nie zachowałoby ono niezbędnych wymiarów.

Ryc. 27. Dach ramkowego Ula Ludowego.

RAMKI. - Każda z nadstawek otrzyma 9 ramek. Wewnętrzne wymiary tych ramek to 0.18 i 0.30. Składają się z czterech części, w dwie podobne, górna beleczka (ryc. 26 A), boki B i B', dolna beleczka C. Beleczka A posiada grubość 0.01, szerokość 0.024 i długość 0.35. Beleczka C ma grubość i szerokość 0.01, oraz długość 0.33. Oba boki B i B' są grubości 0.01, szerokości 0.024 i długości 0.18.

Beleczka C odstaje o 0.005 z obu boków B i B'. Za pomocą trzech cięć zmniejszamy przekrój obu końcówek tej beleczki do 0.005 (ryc. 26 D).

Na krańcach obu boków B i B' w E, także dokonujemy dwóch cięć by zmniejszyć ich szerokość do 0.01, co odpowiada szerokości beleczki C.

Ramki opierają się swoimi końcówkami o dwa wyżłobienia wykonane w dwóch bokach nadstawki (ryc. 25 E i E').

Wyżłobienia mają szerokość 0.01 i wysokość 0.015.

Takie wyżłobienia możemy wykonać albo za pomocą dwóch nacięć piłą wewnątrz górnego szczytu ścianek, które są grubości 0.02 (ryc. 25 F'), albo zmniejszając o jeden i pół centymetra wysokość wewnętrznej deski, jeśli ścianka składa się z dwóch desek o grubości 0.01 (ryc. 25 F).

Ryc. 28. Przekrój poprzeczny ramkowego Ula Ludowego.
A. Listwa wylotowa odstająca o 0.07 i pociągnięta aż do krawędzi dennicy. - B. Dennica z ukośnym wcięciem od 0.04 do 0.05 dla wejścia pszczół. - C. Ścianka zbudowana z dwóch desek o grubości 0.01. - D. Ścianka zbudowana z jednej deski o grubości 0.02. - E. Ramki opierające się na wyżłobieniu. - F. Dach, w który osadza się górna nadstawka. - H. Płótno pokrywające górną nadstawkę.

Ramki są rozmieszczone względem siebie w odległości 0.036 od środka do środka (ryc. 25). Między każdą z nich znajduje się więc przestrzeń 0.012 na przejście dla pszczół. Istnieje również przestrzeń 0.012 między końcowymi ramkami i sąsiadującymi z nimi ściankami. Przestrzeń ta umożliwia pełne wybudowanie bocznych plastrów.

Proszę zauważyć, że górna beleczka ramek zawiera szczelinę ok. 4 milimetrów na 4 (ryc. 26 F). To w tę szczelinę wsuwamy płat wosku.

Szczelina może zostać wykonana za pomocą narzędzia, które posiadają stolarze. Można także ją wykonać za pomocą piły, noża i dłuta. Dokładność wykonania nie jest tu istotna, a nawet wręcz przeciwnie. Wystarczy, by szczelina znajdowała się dokładnie na środku beleczki.

DACH. - Dach składa się z dwóch części: A i B (ryc. 27). Część A wykonana jest z jednej lub kilku desek o grubości co najmniej 0.01, tworząc kształt kwadratu o wymiarach 0.38 × 0.38. Dookoła tego kwadratu jest łata o grubości ok. 0.01 (ryc. 27 C i C'). Łata schodzi o 0.02 by umożliwić osadzenie górnej nadstawki i nadać dachowi większą sztywność podczas wiatrów. Na części A dachu mocujemy dwie podpórki. Pierwsza D ma grubość co najmniej 0.02 i wysokość 0.06. Jej długość wynosi 0.38 z dołu i 0.48 z góry. Druga podpórka E ma szerokość 0.02 i wysokość 0.02. Jej długość wynosi 0.48. To do tych dwóch podpórek przymocujemy część B. Na ryc. 27, części A i B są oddzielone by pokazać ich szczegóły. Różnica w wysokości podpórek D i E nada części B nachylenie niezbędne do odprowadzania deszczu.

Część B dachu składa się z jednej lub kilku desek o grubości nie mniejszej niż 0.01. Ma ona kształt kwadratu o boku 0.48. Część B dachu możemy pomalować lub pokryć ją blachą, papą albo po prostu przykryć połączenia deseczkami (ryc. 27 F).

Budowa Ula Ludowego w wersji mieszanej 🔗

Specyficzna ramka tego ula wymaga dokonania poważnych zmian w dennicy i nadstawkach. Nadstawki muszą zresztą posiadać podwójne ościankowanie.

Kontrukcja poduszki i dachu pozostaje ta sama, choć oczywiście ich wymiary muszą być dopasowane do zewnętrznych wymiarów nadstawek.

RAMKI. - Dolna beleczka została usunięta. Górna beleczka pozostaje ta sama, tyle, że nie wychodzi poza obrys swoich boków. Boki natomiast ulegają całkowitej przemianie.

Boki mają wysokość 0.2075, a ich szerokość musi wynosić 0.036 m. Dotykają się, tworząc ramkę o zamkniętych końcówkach. Muszą mieć grubość 0.024 m. U szczytu, i na całej szerokości, wykonane jest nacięcie o wysokości 0.01 m i 0.024 m szerokości aby przyjąć koniec górnej beleczki. Koniec tej beleczki zamocowany do boków dwoma gwoździkami o długości 0.027 m, wbitymi pionowo, a także dwoma gwoździkami o długości 0.012 m wbitymi poziomo w części boków, które zostały odsłonięte dzięki nacięciu. Części te mają grubość 0.006 m i szerokość 0.024 m.

Trzy centymetry przed wierzchołkiem boków, zmniejszamy ich grubość do 0.01 m, dzięki czemu będą mogły opierać się na łacie i zapewnią przestrzeń podwójnej ścianki.

NADSTAWKI. - Nadstawki są o pojedyńczych ściankach z desek których grubość wynosi między 0.013 m a 0.015 m. Mają wewnętrzne wymiary 0.35 m na 0.35 m i wysokość 0.21 m. Są wyższe o 0.0025 m od boków ramek, dzięki czemu u dołu nadstawek powstaje wolna przestrzeń. Dodamy dwie łaty wielkości 0.01 m na dwóch ściankach aby podtrzymywać ramki. Na dwóch pozostałych ściankach, zgodnie z kierunkiem ramek, umocujemy dwie partycje, dociśnięte na ramkach za pomocą sprężyny. Skłaniam się bardziej ku rozwiązaniu z jedną ścianką stałą, a po przeciwległej stronie partycję ze sprężyną. Mamy tu oczywiście tylko osiem ramek.

DENNICA. - Dennica musi zatrzymać plastry tak, jak ma to miejsce w ulu bezramkowym. Musi również umożliwić pszczołom wyjście, kiedy te znajdą się w przestrzeni między ściankami i ramkami lub partycjami. Dennica ula bezramkowego (ryc. 20) powinna dać nam dobry obraz tego, jak powinna wyglądać dennica Ula Ludowego w wersji mieszanej.

Wcięcie, szerokie na 0.12, zamiast kończyć się na 0.04, jest wydłużone aż do krawędzi dennicy, gdzie zostaje zamknięte łatą o tej samej grubości co zewnętrzna deska ścianek w nadstawkach.

Wcięcie to jest przykryte od spodu deseczką wylotową, która również jest wydłużona do krawędzi dennicy. Jeśli deseczka ta jest ułożona wzdłuż, to z oczywistych przyczyn będzie musiała zostać wzmocniona łatami.

Praca w toku... Ciąg dalszy wkrótce. Dotychczas przetłumaczonych zostało 69 stron (tj. 23% całości).
Masz uwagę, komentarz lub prośbę? Napisz na forum!

Spis treści

Do moich czytelników

Cel tej książki

O pożyteczności pszczelarstwa

Pszczelarstwo bez użądleń

Wybór ula

Ramkowcy i bezramkowcy

Ule bezramkowe

Trudności pszczelarstwa bezramkowego

Oszczędności pszczelarstwa bezramkowego

Ule ramkowe

Trudności pszczelarstwa ramkowego

Oszczędności pszczelarstwa ramkowego

Wartość moich rad

Wnioski

Ul Ludowy nie jest pszczelarską rewolucją

Budowa Ula Ludowego w wersji bezramkowej

Budowa Ula Ludowego w wersji ramkowej

Budowa Ula Ludowego w wersji mieszanej

Dodatki do Ula Ludowego

Uwagi dotyczące budowy Ula Ludowego

Narzędzia

Racje Ula Ludowego

Pasieka

Zakup rodzin

Przygotowanie ula

Czynności pszczelarskie

Zaludnianie ula

Przenoszenie pszczół

Kontrola nowych plastrów

Mnożenie rodzin

Naturalne roje

Tworzenie rójek

Wprowadzanie matek

Wiosenny przegląd

Powiększanie ula

Miód sekcyjny

Pożytki

Miodobranie

Pozyskiwanie miodu

Miód

Wosk

Pszczelarstwo zimą

Racje mojej metody

Wnioski

Autorem materiałów opublikowanych na stronie ulwarre.pl, z wyjątkiem zawartości publicznego forum, jest Mateusz Viste. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt: mateusz 🐒 viste kropka fr.