GłównaSchematKsiążkiLinkiForum
skocz do końca lista wątków

Mój sposób na karmienie bez żądeł

Wątek zamknięty z powodu braku aktywności od ponad 180 dni.

Osiągnęłam co to się pochwalę😊 Opatentowałam sobie metodą prób karmienie tak żeby było szybko i bez kontaktu z pszczołami. Na snozy kładę arkusz takiej siatki (gdzieś tutaj Mateusz ją pokazywał tylko żółtą). https://www.ipszczelnictwo.pl/drobna-siatka-polynet-oko-5x5-1-m?virtuemart_currency_id=114&gclid=CjwKCAjwvpCkBhB4EiwAujULMkMGztnjf4FQMDqZRsA3UQ9gvVJvNr4xelLd1WNxQEBEMbDYmIus7xoC69MQAvD_BwE I na tą siatkę stawiam słoik z nakrętką z dziurkami do karmienia. Pszczoły bez problemu pobierają syrop według swego uznania. Do takiego czegoś doprowadziło mnie ciągłe zwlekanie z zakupem pająków. Zastanawiało mnie czy spijanie syropu przez siatkę jest optymalne i widzę że jest. Ważne tylko żeby arkusz dociąć tak żeby nie było możliwości że pszczoła wejdzie nam do pustego korpusu czy podkarmiaczki (ta podkarmiaczka to akurat obecnie coś około pół korpus). Jak siatka leży jakiś czas to jest pokitowana i ładnie się klei, nowiutka może się przesuwać więc krawędzie można czymś przyczepić lub podkleić. Może się przyda komuś kto zaczyna. Dla mnie bardzo pomocne odkrycie więc się dzielę😊 Choć może nic nowego nie odkryłam to proszę post wywalić😁
ccde6166fa705b31 76f7a923a0c2be0b 750658a2711af3ed cd2834717af6d1fe d80ab2029ddf66bd 8dc70d91f338c230 6a0646fb62648996 22e82f20a84fd01a
Cieszę się, że doszłaś do działającej metody. :) Ten półkorpus o którym piszesz jest niepotrzebny, bo przecież słoik można równie dobrze włożyć w poduszkę, wystarczy odgarnąć nieco zawartość poduszki. Poniżej wklejam to, co Emil napisał o wiosennej podkarmiaczce w 1923 r. W tamtych czasach nie było plastykowych siatek do propolisu, więc posiłkował się zamiast tego metalową kratką. Mateusz
> Do Ula Ludowego możemy tanim kosztem wykonać podkarmiaczkę, która szczególnie nadaje się do wiosennego podkarmienia. Bierzemy słoik po dżemie, jak największy, aby rzadziej trzeba było go napełniać. Najlepiej wybrać do tego słoik z przeźroczystego szkła, aby bez podnoszenia można było sprawdzić jego poziom. Napełniamy go syropem, luźno przykrywamy tkaniną, którą zawiążemy przy pomocy sznurka. Odwracamy słoik na kwadrat drucianej siatki, umieszczonej na środku płótna przykrywającego ramki.
> Montaż tej podkarmiaczki jest szybki, gdyż nie wymaga odkrywania ula.
> Pszczoły mają do niej łatwy dostęp, ponieważ znajduje się ona bezpośrednio nad ich kłębem. Ponadto podkarmiaczka ta ma tę zaletę, że nie pochłania ciepła z ula, gdyż jej pusta część nie ma bezpośredniej łączności z ulem. A przynajmniej zatrzymywałaby ona to ciepło. Nawet jeśli niewielka część ciepła z ula jest pochłonięta przez syrop, to uczyni to syrop smaczniejszym i jego pobranie będzie tylko szybsze.
> Słoik-podkarmiaczkę otaczamy starymi tkaninami, aby zatrzymać ciepło w ulu oraz zapewnić pion poduszki i dachu.
źródło: Pszczelarstwo dla Wszystkich, wydanie piąte, rozszerzone, 1923 https://ulwarre.pl/pszczelarstwo_dla_wszystkich_5/#s080_podkarmiaczka
Dwa moje nowe ule mają nieco inną budowę poduszki. Taką tymczasową, i niewygodnie mi pod nie upchnąć słoik, a dach z płytki toleruje tylko 1cm wypukłości więc dałam coś na wzór pół korpusu. Poza tym to było by więcej smyrania i hałasowania. Ciszej i wygodniej jest tak. Otulam słoik luźno dobrze oddychająca tkaniną i na to właściwa poduszka.

Wątek zamknięty z powodu braku aktywności od ponad 180 dni.